Spółka przez Internet vs u Notariusza

Zwarcie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet i u notariusza. Wady i zalety różnych metod rozpoczęcia działalności gospodarczej w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Praktyka życia gospodarczego pokazuje, że prowadzenie działalności gospodarczej w bezpieczny sposób nie jest proste. Każdy kto choć raz prowadził biznes wie, że sukces jest wynikiem wielu czynników i zmiennych. Jak w życiu na część spraw mamy wpływ, a na część z nich nie mamy. Ta podstawowa tautologia, ma jednak swoje uzasadnienie, ponieważ na przykładzie zakładania spółki z.o.o., możemy na sami zdecydować na jakich zasadach ją zawrzemy. Wpisanie bezpiecznych i przejrzystych zapisów umownych może w przyszłości pomóc uniknąć poważnych kłopotów prawnych i długoletnich sporów w sądach.

Zacznijmy od początku, spółkę kapitałową w postaci spółki z .o.o. możemy zawrzeć na dwa sposoby. Pierwszy to zawarcie umowy spółki na podstawie wzorca umowy przez Internet. Druga opcja, nazwijmy ją tradycyjną, u notariusza. Każda z tych procedur ma swoje wad i zalety. W tym artykule postaramy się opisać mocne i słabe strony zakładania spółek przez Internet vs u notariusza. Przedstawimy Państwu spektrum naszych doświadczeń i powiemy, kiedy i dlaczego warto korzystać z poszczególnych rozwiązań.

Część 1.

  1. Zawarcie umowy spółki za pomocą wzorca umowy (s24, e-spółka)

Przystępując do procesu rejestracji e-spółki w pierwszej kolejności należy założyć konto użytkownika na portalu S24 oraz stworzyć profil swojego przedsiębiorstwa.

Tutaj podajemy bezpośredni link to portalu: https://ekrs.ms.gov.pl/s24/

Ważna informacja jest taka, że z portalu S24 można korzystać wyłącznie po założeniu konta. Sporym udogodnieniem jest to, że wszystkie ważne informacje dotyczące procesu rejestracji spółki użytkownik otrzymuje na swoje indywidualne konto w portalu. Dodatkową pozytywną funkcją jest to, że, na podany adres e-mail, użytkownik dostanie powiadomienie, że na portalu czeka nowa korespondencja.

Należy pamiętać, że konto na portalu S24 musi mieć każdy, kto będzie podpisywał wniosek o rejestrację (Przykład: wspólnik, członek zarządu, pełnomocnik

  1. Rozpoczęcie rejestracji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Na tym etapie wypełniania wniosku w formie elektronicznej należy wybrać i przygotować nazwę spółki (ważne: tu trzeba pamiętać, żeby nazwa firmy nie naruszała praw innego podmiotu, bo sąd może odmówić rejestracji).

Kolejny krok to kliknięcie przycisku „zapisz”. Po tej czynności zostaniesz natychmiast przeniesiony do kolejnego ekranu. To w nim znajdziesz wszystkie zakładki niezbędne do rejestracji spółki.

Zakładki te znajdują się one po lewej stronie (Dokumenty, Wnioski, Korespondencja). Po kliknięciu w pierwszą z nich, czyli Dokumenty, pojawi się komplet dokumentów. To ich wypełnienie jest niezbędne w celu rejestracji spółki.

Ważne: należy wybrać tylko te, które są konieczne do zarejestrowania twojej spółki. Dokumentami tymi będą umowa spółki i lista wspólników.

Pod tym linkiem znajdziesz wszystkie elementy, jakie użytkownik będzie mógł wybrać zakładając umowę spółki. Można się z nim zapoznać wcześniej i dowiedzieć się jakie dokładnie są możliwości wzorca umowy.

Link: http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001005/O/D20171005.pdf

Procedura rejestracji przewiduje sześć kolejnych kroków, które kończą się złożeniem podpisów.

W trakcie wypełniania wniosku użytkownik będzie musiał podać:

  • listę wspólników spółki,
  • listę stawających (wspólnik osobiście albo wspólnik reprezentowany przez pełnomocnika)
  • przedmiot działalności rejestrowanej spółki (wybór PKD, pod linkiem: https://www.biznes.gov.pl/pl/tabela-pkd)
  • możliwość wyboru zbycia udziałów przez wspólników, a także określenie sposobu reprezentacji spółki i jej organy.
  • Należy pamiętać, że w tym etapie określamy też wartość każdego udziału (minimalna wartość udziału to 50 zł)
  • Wyznaczenie liczby udziałów, jaką otrzyma każdy wspólnik.
  • Ważne: wyżej wymienione działanie przełoży się automatycznie na wysokość kapitału zakładowego (teraz to minimum 5 tys. zł).
  1. Podpisanie dokumentów i wniosku

Wszystkie dokumenty w trybie S24 użytkownik może podpisać w następujący sposób:

  • za pomocą podpisu elektronicznego kwalifikowanego;
  • za pomocą podpisu Profilem Zaufanym (Link do profilu zaufanego: https://pz.gov.pl/pz/index).

Każdy kto przechodzi niniejszą procedurę musisz mieć na uwadze, że w zależności od składu organów, jakie zostaną powołane, różnie będzie wyglądała kwestia podpisywania dokumentów.

Warunkiem koniecznym jest to, że umowę spółki podpisują wszyscy wspólnicy. Istnieje możliwość, że wspólnicy mogą zrobić to za pośrednictwem pełnomocników. Pełnomocnictwo musi być udzielone za pomocą specjalnego wzorca.

W tym miejscu należy pamiętać, że oświadczenie o wniesieniu kapitału, listę wspólników coraz wniosek o wpis do KRS podpisuje wyłącznie zarząd spółki.

Polskie prawo nie wprowadza żadnych obostrzeń i do zarządu spółki mogą wejść wspólnicy spółki. W takiej sytuacji należy pamiętać, że pozostałe dokumenty będą podpisywane, nie jako wspólnicy, tylko jako członkowie zarządu.

Dostawca usługi S24, daje również możliwość, że podpisane dokumenty użytkownik może pobrać i zapisać na swoim komputerze.

W wariancie, kiedy wniosek jest wysyłany przez pełnomocnika (np. adwokat), proces zostanie rozszerzony o dodatkowe oświadczenia i dokumenty, które podpisuje sam pełnomocnik.

  1. Koszty rejestracji spółki w systemie s24

Dla każdego biznesu ważne są koszty związane z jego funkcjonowaniem. Dużym udogodnieniem jest to, że wszystkich opłat można dokonać on-line. Po podpisaniu wszystkich dokumentów sam system S24 automatycznie przenosi użytkownika do systemu płatności elektronicznych.

W tej właśnie chwili na ekranie urządzenia pojawi się przycisk „opłać i wyślij”, w który należy wybrać.

W pierwszej kolejności na ekranie urządzenia pojawi się komunikat „podsumowanie zapłaty za usługę”. Radzimy dokładnie sprawdzić poprawność wszystkich danych do płatności, danych płatnika oraz danych użytkownika.

Kolejnym korkiem jest opcja „realizacja płatności”. W tej części do wyboru będzie zapłata przelewem albo kartą płatniczą/kredytową.

Po wyborze opcji „zapłać” system przekierowuje, w zależności od wybranego przez użytkownika sposobu płatności, do kolejnych zakładkę.

Poniżej podajemy Państwu wysokość opłat związanych z rejestracją:

  • Opłata sądowa za wpis do Krajowego Rejestru Sądowego wynosi 250 zł.
  • Opłata za ogłoszenie pierwszego wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym wynosi 100 zł.
  1. Procedura sądowa

Po pozytywnym wypełnieniu wszystkich pól w systemie rejestracji i ich akceptacji przez ten system gotowy i opłacony wniosek trafi do właściwego dla siedziby spółki sądu rejestrowego, który powinien rozpoznać wniosek w terminie 24 godzin.

Na tym jednak nie koniec formalności, bowiem trzeba jeszcze podjąć następujące działania po wpisaniu spółki do KRS. W tym celu, aby móc legalnie i w pełni sprawnie działać należy:

  • Przygotować, podpisać i złożyć oświadczenie zarządu o pokryciu kapitału zakładowego. Złożenie oświadczenia podlega opłacie sądowej 40 zł.
  • Ważne należy pamiętać, że od tego rodzaju czynności należy zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). PCC płaci się do właściwego miejscowo ze względu na siedzibę naczelnika urzędu skarbowego. W tym celu należy wypełnić deklarację PCC-3. Ważne: dokument ten musi być podpisany przez zarząd. Termin na zapłatę PCC to 14 dni od dnia zawarcia spółki. Podstawą opodatkowania jest wartość kapitału zakładowego pomniejszonego o koszt wpisu do KRS i ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (opłata manipulacyjna nie podlega odliczeniu). Stawka podatku PCC od umowy spółki wynosi 0,5%.
  • Należy otrzymaćnumery REGON i NIP, a także dokonać zgłoszenia płatnika składek do ZUS – wszystkie te działania odbywają się automatycznie na podstawie zgłoszeń złożonych przy rejestracji spółki w KRS i trwają zazwyczaj kilka dni. Proszę się nie obawiać, ale w trybie S24 ani US ani urząd statystyczny nie zawiadamiają o nadaniu numeru NIP lub REGON. Informacja o nadania numeru NIP będzie w wydruku z KRS, a w przypadku numeru REGON, wydruk ze stron GUS.
  • Obowiązek zgłoszenie NIP-8 w terminie 21 dni od dnia rejestracji spółki, chyba że zamierza się odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne, to termin ten wynosić będzie 7 dni, licząc od dnia nawiązania stosunku pracy.
  • Na sam koniec należy zarejestrować się jako podatnik VAT. Ten etap rejestracji własnej spółki można również dokonać w formie elektronicznej przez Internet. Podajemy link do tej procedury:https://www.biznes.gov.pl/pl/firma/podatki-i-ksiegowosc/chce-rozliczac-vat/proc_1609-rejestracja-vat

Podsumowanie

Poniżej w punktach wymienimy wady i zalety rejestracji spółki za pomocą trybu S24.

Zalety:

  • szybkość rejestracji
  • względna prostota systemu rejestracji
  • niski koszt rejestracji
  • powiazanie systemów sądowych z administracyjnymi
  • powszechność i mobilność założenia spółki

Wady:

  • brak możliwości wprowadzenia własnych rozwiązań prawnych;
  • brak nadzory profesjonalistów na przebiegiem procedury np. notariusza czy adwokata;
  • konieczność powtórzenia zmian w umowie spółki ze względu na brak odpowiednich zapisów w formularzu umowy;
  • zwiększenie kosztów ponoszonych przez kolejne zmiany w umowie spółki;
  • brak możliwości ukształtowania stosunków umownych w spółce w sposób zabezpieczający interesy wszystkich wspólników;

Część 2.

REJESTRACJA SPÓŁKI Z OGRANICZONA ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ W TRADYCYJNEJ FORMIE AKTU NOTARIALNEGO

W tej części artykułu przedstawimy Państwu procedurę rejestracji spółki w tradycyjnej formie, czyli zawarcia umowy spółki w formie aktu notarialnego. Skupimy się na aspektach praktycznych. Pokażemy, dlaczego naszym zdaniem warto zastanowić się nad rejestracją spółki w tradycyjnej formie, u notariusza. Punktem wyjścia powinien być wniosek, że rejestracja spółki przez Internet jest oparta o program komputerowy. Wzorzec umowy daje ograniczone możliwości kształtowania treści umowy spółki. Nasze doświadczenie jako kancelarii adwokackiej pokazuje, że te uproszczenia mogą powodować problemy w przyszłej działalności spółki. Brak w nim wielu istotnych elementów i rozwiązań, które mogą zapobiec zjawiskom jak Squeeze out – czyli wykup akcji lub udziałów przez większościowych wspólników lub akcjonariuszy.

W poprzednim artykule opisaliśmy procedurę rejestracji spółki zoo w tradycyjnej formie, pod tym linkiem znajdziesz sporo przydatnych informacji o procesie rejestracji:

http://adwokatorlowski.pl/articles/prawidlowo-zarejestrowac-spolke-o-o-pytania-odpowiedzi-rejestracja-bez-wzorca-umowy/

Dla przypomnienia wskazujemy na niezbędne dokumenty, które należy złożyć wraz z wnioskiem o rejestracją spółki do rejestru przedsiębiorców KRS.

  1. Wniosek o rejestrację spółki składa się na formularzu KRS-W3, a wraz z nim formularze załączników:
  2. KRS-WE – formularz odnoszący się do wspólników spółki;
  3. KRS-WM – formularz z danymi o przedmiocie działalności spółki (zgłoszenia wymagają pierwsze 10 pozycji ustalonych w umowie spółki);
  4. KRS-WK – formularz z wyszczególnionymi osobami uprawnionymi do reprezentowania spółki;
  5. KRS-WL – formularz dotyczący prokurentów, jeśli są ustanawiani;
  6. KRS-WA – formularz dotyczący oddziałów spółki, jeśli takie mają powstać;
  7. KRS-WH – formularz dotyczący powstania spółki, jeśli miało to miejsce w wyniku połączenia, przekształcenia lub podziału.

Niezależnie od załączników składanych na formularzach, podmiot zobowiązany do rejestracji spółki (w przewarzającej części powstających spółek będzie to zarząd) obligatoryjnie dołącza inne załączniki, takie jak:

  1. Umowa spółki w formie aktu notarialnego;
  2. Oświadczenie członków zarządu o wniesieniu wkładów na pokrycie całego kapitału zakładowego przez wspólników;
  3. Dowód powołania członków organów spółki wraz z wyszczególnieniem składu osobowego, jeśli takie ustalenia nie zostały zawarte akcie założycielskim;
  4. Dowody uiszczenia opłat: opłaty sądowej, opłaty za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, a także opłaty skarbowej;
  5. Lista wspólników z podaniem liczby i wartości nominalnej udziałów objętych przez poszczególnych wspólników podpisana przez wszystkich członków zarządu;
  6. Lista członków zarządu z podaniem adresu każdego członka;

Wiedza i doświadczenie naszej kancelarii pozwala na tworzenie korzystnych rozwiązań w umowach spółki zoo. m.in.:

– ochrona mniejszościowego wspólnika lub wspólników- tworząc umowę spółki warto zaplanować i określić rolę wspólników w spółce już na etapie jej zakładania. Kodeks spółek handlowych daje możliwości, aby za pomocą prostych zapisów zobowiązać wszystkich wspólników nawet tych co posiadają więcej udziałów, że w sprawach istotnych potrzeba będzie zgody wszystkich wspólników. Warto określić jakie sprawy będą wymagały zgody wszystkich wspólników. W tym celu bardzo istotna role odgrywa procedura zwoływania wlanego zgromadzenia i niezbędnego kworum potrzebnego do podejmowania wiążących uchwał. Dysponujemy mechanizmami prawnymi, które są transparentne i spójne.

Przykład:

§ 1

  1. Uchwały Zgromadzenia Wspólników zapadają zwykłą większością głosów oddanych, o ile przepisy ustawy lub niniejsza umowa nie stanowią inaczej.————————————————————————————————
  2. Zgromadzenie Wspólników może podejmować uchwały, jeżeli jest na nim reprezentowane 100 % kapitału zakładowego.
  3. W przypadku przewidzianym w art. 246 § 1 Kodeksu spółek handlowych do uchwały o rozwiązaniu Spółki wymagana jest jednomyślność głosów.————————————————————————————————

Przyjęte w tym paragrafie rozwiązanie daje gwarancję, że żadna uchwała niekorzystna dla mniejszościowego wspólnika nie będzie mogła zostać podjęta. W przepisie tym zawarto swoiste veto do niekorzystnego porządku obrad. W szczególności należy zwrócić uwagę na pkt 2 tego paragrafu, którego konsekwencją jest to, żeby uchwała była prawnie skuteczna musi być obecny każdy wspólnik na walnym zgromadzenia, jego celowa nieobecność spowoduje, że uchwały będą nieważne. Ten prosty przykład pokazuje, jak ważne jest prawidłowe przygotowanie każdego aspektu w umowie spółki.

Kwestia podwójnego opodatkowania.

Czy na etapie tworzenia spółki można wprowadzić zapisy umożliwiające alternatywną wypłatę wynagrodzenia dla wspólników, która nie jest dywidendą, a więc nie będzie obowiązywać podwójne opodatkowanie? Odpowiedź brzmi tak, wspólnie może otrzymać od spółki wynagrodzenie, które nie będzie objęte rygorem podwójnego opodatkowania. Z pewnymi wyjątkami. Do umowy spółki można wprowadzić stosowne zapisy, które stworzą podstawę prawną do wypłaty wynagrodzenia dla wspólnika, który nie będzie musiał być np. zatrudniony na umowę o prace, czy na kontrakt menadżerski.

Dziedziczenie udziałów

Zakładając spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością wspólnicy często decydują się, że będą prowadzić działalność gospodarczą tylko w ścisłe określonym składzie osobowym. Co będzie, jeżeli jeden ze wspólników umrze. Co się dzieje z jego udziałami i czy spadkobiercy będą mogli zastąpić zmarłego wspólnika? Co mogą zrobić pozostali wspólnicy, jeżeli nie chcą, aby nikt spoza ich grona był w ich firmie? Tym problemom można skutecznie zapobiec już na etapie tworzenia treści umowy spółki, wprowadzając mechanizm automatycznego umorzenia udziałów wobec spadkobierców lub zapisobierców. Jego odpowiednie sformułowanie pozwoli na skuteczne wyłączenie innych osób z grona wspólników przy opisaniu mechanizmu odpowiedniej spłaty.

Wyżej wybrane przykłady dodatkowych możliwości sprytnego kształtowania treści umowy spółki pokazują szerokie spektrum rozwiązań, których nie ma przewidzianych w formie elektronicznej.  Brak możliwości wyboru powoduje, że na etapie zakładania spółki tych rozwiązań nie można wprowadzić. Ich umieszczenie w umowie spółki powodować będzie, że i tak trzeba będzie udać się do notariusza i jeszcze raz ponieść koszty notarialne i sądowe. Zgodnie z zasadą lepiej zapobiegać niż leczyć proponujemy, aby w tego rodzaju sprawach zastanowić się dwa razy i wiedzieć, co konkretne zapisy będą powodować dla naszej indywidualnej sytuacji prawnej. Doświadczenie uczy, że jak jest dobrze to jest dobrze, ale problem zaczyna się, gdy jest źle i wtedy trzeba wiedzieć co zrobić, aby było dobrze.

Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn

Jakub Orłowski

adwokat

Znajdź nas:

Uniknąć nieuniknionego?

Uniknąć nieuniknionego – zasady opodatkowania spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych z udziałem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Zwykło się mawiać, że podatki należą do nielicznych rzeczy na tym świecie, które są nieuniknione. Niemniej jednak, przyglądając się konstrukcjom takim jak sp. z o.o. sp.k. można dojść do wniosku, że stare polskie porzekadło może i zawiera ziarno prawdy, ale z pewnością straciło na aktualności wraz z rozwojem prawa handlowego. Prowadzenie działalności w formie spółki osobowej ma wiele zalet. W powszechnym odbiorze hasło ,,spółka’’ wywołuje przede wszystkim skojarzenie z ograniczeniem odpowiedzialności wspólnika, co jest niewątpliwie jednym z największych plusów tej formy. Na tym jednak nie koniec korzyści finansowych płynących z umiejętnego wykorzystania mechanizmów ustanowionych Kodeksem Spółek Handlowych. Okazuje się bowiem, że podlegają one pewnym dogodniejszym dla wspólników regułom opodatkowania, dzięki czemu przedsiębiorcy coraz częściej decydują się na prowadzenie działalności z wykorzystaniu takich form. W niniejszym artykule wyjaśniamy, jakiemu reżimowi podlegają wspomniane spółki i dlaczego są one uznawane za jedne z bardziej opłacalnych z punktu widzenia podatnika konstrukcji.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa (sp. z o.o. sp. k.)

Pod tym nieco długim skrótem w rzeczywistości kryje się klasyczna spółka komandytowa, której komplementariuszem (tzw. wspólnikiem aktywnym, ponoszącym szerszą odpowiedzialność) jest osoba prawna w postaci spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W praktyce na rynku często pojawiają się tego rodzaju spółki, w których komplementariuszem jest jednoosobowa sp. z o.o., a komandytariuszem jej jedyny wspólnik. Skoro swego rodzaju ciałem decyzyjnym w takim układzie i tak jest jedna osoba, to po co zadaje sobie ona trud tworzenia de facto dwóch spółek? 

Odpowiedź na powyższe pytanie sprowadza się w zasadzie do dwóch zagadnień. Po pierwsze, chodzi naturalnie o ograniczenie odpowiedzialności osób fizycznych. Nie wdając się w szczegóły, komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem, a komandytariusz jedynie do wysokości sumy komandytowej. Jeśli zatem funkcję komplementariusza pełni spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, to co do zasady owa spółka a nie jej wspólnicy będą odpowiadać całym swoim majątkiem, a co za tym idzie, z reguły osoby fizyczne mogą spać spokojnie, bowiem ich majątek jest w zasadzie bezpieczny. 

Drugi powód, dla którego warto utworzyć tego rodzaju spółkę, to odmienna regulacja opodatkowania spółek osobowych od spółek kapitałowych. Udziałowcy klasycznej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością tak naprawdę podatek muszą zapłacić dwa razy. W pierwszej kolejności z tytułu podatku od osób prawnych (CIT) uszczuplony jest o 9% albo 19% zysk spółki, a następnie wspólnik obowiązany jest do uiszczenia podatku od osób fizycznych (PIT) od dywidendy, którego stawki zaczynają się od 18%. W spółce komandytowej, która jest sztandarowym przykładem spółki osobowej sprawa ma się zgoła inaczej. Podatnikami są wspólnicy, a nie sama spółka. Co za tym idzie, spółka z o.o. będąca komplementariuszem zapłaci ,,podwójnie’’, ale tylko od swojego udziału w zyskach. Komandytariusz natomiast będzie podlegał opodatkowaniu jedynie z tytułu PIT. Wysokość dochodu opodatkowanego podwójnie będzie zatem zależała od podziału udziału w zyskach zawartego w umowie spółki.

Było dużo teorii i jednostek procentowych, zobaczmy na prostym przykładzie, ile mogą wynosić oszczędności oparte na takiej konstrukcji. Przyjmijmy, że spółka z o.o. osiągnęła dochód w wysokości 100 000 zł. Po odliczeniu 19% CIT, a następnie 19% PIT od dywidendy, zysk będzie wynosił 65 610 zł. Co się stanie, jeśli sp. s o.o. sp. k., osiągnie tożsamy zysk? Przyjmy, że zysk dzieli się następująco: 10% przypada komplementariuszowi (spółce z o.o.), a pozostałe 90% komandytariuszowi (osobie fizycznej). Po odliczeniu obu podatków od 10 000 zł, które przypadnie spółce, udziałowcom zostanie 6 561 zł. Z kolei 90 000 zł, które przypada na komandytariusza podlega jedynie opodatkowaniu PIT, zatem jego dochód po opodatkowaniu wyniesie 72 900 zł. Łącznie udziałowcy naszej spółki akcyjnej uzyskają więc dochód w wysokości 79 461 zł. Efekt? 13 851 zł ,,oszczędności’’ na opodatkowaniu. 

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w spółce komandytowo-akcyjnej (sp. z o.o., sp. k.a.)

 Spółka komandytowo-akcyjna, jak sama nazwa wskazuje, stanowi twór przypominający w pewnych aspektach wyżej opisaną spółkę komandytową, w innych natomiast akcyjną, ale jest autonomicznym rodzajem spółki posiadającym cechy szczególne jedynie dla niej. Pomimo że również jest spółką osobową, pod względem opodatkowania przypomina bardziej spółki kapitałowe (sp. z o.o., sp. a.). Podlega ona tzw. podwójnemu opodatkowaniu. Ustawodawca przewidział jednak szereg przywilejów pozwalającym na zwolnienie z podatku od dywidendy. 

Pierwszy z nich dotyczy komplementariusza, niezależnie od tego czy jest on osobą fizyczną, czy prawną. Przysługuje mu prawo do proporcjonalnego do udziału w zyskach pomniejszenia zryczałtowanego podatku od przychodów uzyskiwanych z tytułu udziału w zyskach spółki komandytowo-akcyjnej o kwotę równą podatkowi od dochodów tejże spółki obliczonemu za rok podatkowy, z którego ten przychód został uzyskany.  Komplementariusz może zatem w ogóle nie zapłacić podatku od dywidendy, o ile spółka nie jest zwolniona z CIT, a jej dochody są opodatkowane podstawową stawką 19%.

Drugi z przywilejów jest skierowany do podatników CIT, zatem również do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, pełniących role akcjonariuszy sp. k.a. Akcjonariusz będący podatnikiem CIT ma bowiem możliwość skorzystania z tzw. Zwolnienia dywidendowego polegającego w istocie na zwolnieniu go z opodatkowania przychodów z tytułu udziału w zyskach spółki komandytowo-akcyjnej. Skorzystanie z tego przywileju uzależnione jest jednak od spełnienia pewnych wymogów. Przede wszystkim spółka komandytowo-akcyjna, z której pochodzi opodatkowany przychód musi posiadać siedzibę lub zarząd w Polsce, a akcjonariusz ubiegający się o zwolnienie musi być spółką podlegającą opodatkowaniu podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów w Polsce albo innym państwie członkowskim UE lub EOG, bez względu na miejsce ich osiągania. Ponadto zwolnienie przysługuje jedynie akcjonariuszowi posiadającemu bezpośrednio co najmniej 10% udziałów (akcji) w kapitale Sp. k.a. nieprzerwanie przez okres 2 lat (przy czym ten warunek może zostać spełniony po wypłacie) i nie zwolnionemu z opodatkowania podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów, bez względu na źródło ich osiągania.

Jak widać, umiejętne wykorzystanie mechanizmów ustanowionych prawem spółek handlowych pozwala przedsiębiorcy nie tylko na ograniczenie jego odpowiedzialności za zobowiązania, ale również na generowanie znacznie większych zysków chociażby poprzez wyeliminowanie zjawiska podwójnego opodatkowania. Warto zatem rozważyć przekształcenie w odpowiednią spółkę, co może przynieść realne korzyści w krótkim czasie. Artykuł poświęcony został spojrzeniu na temat opodatkowania wspomnianych spółek w ogólnym zarysie. W razie pytań zachęcamy do skorzystania z pomocy naszych specjalistów.

 

Znajdź nas:

Wizerunek policjantów w sieci

Policjanci STRASZĄ karami za publikowanie filmów z interwencji funkcjonariuszy

Sytuacja ostatnich tygodni pokazuje znaczący wzrost interwencji policji i wymierzania mandatów karnych. Każda interwencja policji powinna mieć swoje uzasadnienie faktyczne i prawne. Obywatel musi mieć zagwarantowane prawo, że w sytuacji, gdy będzie on zobowiązany do poddania się poleceniom funkcjonariuszy państwowych, to będzie to odbywać się zgodnie z przepisami prawa. Wzrost napięć społecznych po obu stronach barykady może w praktyce powodować, że mogą pojawiać się sytuacje, których jedynymi świadkami będą osoby zainteresowane wynikiem sprawy, czyli policjant i obywatel. 

Z praktyki sądowej wiemy, że wymiar sprawiedliwości zdecydowanie, częściej daje wiarę zeznaniom funkcjonariuszy policji. Nie czas i miejsce na wnikanie w ten osobny problem strukturalny, ale obywatel w starciu z machiną państwową jest w sytuacji trudniejszej. Powoduje to, że powinien on mieć zagwarantowane możliwości dowodzenia swojej wersji wydarzeń. Jedną z takich możliwości jest możliwość nagrywania interwencji policji lub innych służb. Szybki rozwój technik cyfrowych dał szeroki dostęp do urządzeń utrwalających dźwięk i obraz. W chwili obecnej niemal każdy ma w swoim telefonie możliwość nagrywania obrazów lub robienia zdjęć. Czy te powszechne dostępne narzędzia mogą być używane podczas interwencji policji?

Pytanie to pojawiło się na tle ostatnich wypowiedzi rzeczników policji oraz doniesień prasowych o ewentualnych reperkusjach prawnych związanych z nagrywaniem takich zdarzeń. Jak każde pytanie teoretyczne, odpowiedź praktyczna może być udzielona po analizie konkretnego przypadku. W prawie nie ma uniwersalnych odpowiedzi. Rozwiązań poszukujemy zawsze po dokładniej analizie przypadku. Na potrzeby niniejszego artykułu postaramy się nieco ten temat rozświetlić i przybliżyć problematykę ochrony dóbr osobistych funkcjonariuszy policji. 

Każdy obywatel ma prawo do ochrony swoich dóbr osobistych. Ta zasada dotyczy również funkcjonariuszy policji. Jako grupa zawodowa mają takie prawo, aby ich wizerunek był przez prawo chroniony. Co w sytuacji, gdy obywatel, nagrywa interwencję i chce ją umieścić w internecie. Czy ma prawo do takiego zachowania. Co musi zrobić, aby nie naruszyć reguł prawnych.

W pierwszej kolejności oddajmy głos byłemu już Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosławowi Zielińskiemu, który w w odpowiedzi na interpelację poselską stwierdził, że: „Jednocześnie należy zauważyć, że wprawdzie z obowiązujących przepisów prawa nie wynika, aby czynności podejmowane przez policjantów w zakresie legitymowania osób oraz dokonywania kontroli osobistej objęte były zakazem ich rejestrowania przez osoby uczestniczące w czynnościach, niemniej nagrywanie interweniujących policjantów nie może utrudniać wykonywania zgodnych z prawem czynności, które są prowadzone na miejscu zdarzenia lub interwencji. tytułem przypomnienia należy wskazać, że dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili.”

A zatem zdaniem ministerstwa prawo nie zakazuje nagrywania policjantów w czasie interwencji. Czy zatem można takie nagranie udostępnić w sieci? Odpowiedź na to pytanie zostanie poprzedzona zostanie analizą prawną.

Dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili. 

Dla oceny, czy wypowiedź krytyczna, np. publikacja wizerunku policjanta z interwencji, mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi konieczne jest zakwalifikowanie jej jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii), chociaż w praktyce rzadko dana wypowiedź przybiera taką jednoznaczną, „czystą” postać. Najczęściej występują w niej – w różnym natężeniu – elementy faktyczne i ocenne, a stopień ich natężenia oraz proporcje, w jakich występują, stanowią podstawę przyjęcia określonego charakteru wypowiedzi. W takich wypadkach należy zbadać, czy w wypowiedzi można wyodrębnić elementy poddające się testowi według kryterium prawda/fałsz, po czym – konsekwentnie – test taki przeprowadzić (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt IV CSK 270/12, niepubl.).

Z drugiej strony krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym, a jej celem nie jest dokuczanie innej osobie oraz ma cechy rzetelności i rzeczowości. Takim celem może być piętnowanie bezprawnych działań policjantów, którzy przekraczają swoje uprawnienia. Przykładem takiej sytuacji może być sprawa Igora Stachowiaka. To dzięki nagraniu jednego ze świadków udało się odtworzyć moment zatrzymania Igora Stachowiaka na wrocławskim rynku.

Z drugiej strony zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pozycji społecznej, zatem krytyka postępowania, zapatrywań lub działalności innych osób nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia jej społecznego celu. Bez wątpienia opinie, jako wypowiedzi wartościujące, stanowią wyraz subiektywnego punktu widzenia ich autora i mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki, nawet jeżeli są one niesprawiedliwe (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r., sygn. akt IV CSK 665/10, OSNC 2012″ Nr 2, poz. 27, z dnia 6 marca 2012 r., sygn. akt V CSK 109/11, OSNC 2012″ Nr 10, poz. 119 i z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt I CSK 270/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 94). Jednakże przekroczenie granic wolności wypowiedzi przez niestosowną formę, stawianie zarzutów nieprawdziwych i nierzetelnych, celowe takie sformułowanie jej treści, że nie jest możliwe postawienie granicy między elementami faktycznymi i ocennymi, wreszcie działanie w zamiarze deprecjacji społecznej osoby, do której odnoszą się komentowane fakty, i ukierunkowanie wypowiedzi na podważanie jej dobrego imienia, nie korzysta z ochrony prawnej i właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku. (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., sygn. akt I CSK 334/07, niepubl., z dnia 14 grudnia 2012 r., sygn. akt I CSK 249/12, niepubl. oraz z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt II CSK 322/12, niepubl.).

Przechodząc do podsumowania w naszej ocenie:

  • nagrywanie interwencji policjantów nie jest prawnie zabronione;
  • wizerunek funkcjonariuszy publicznych w tym policjantów jest prawem chroniony;
  •  w pewnych sytuacjach, gdy wymaga tego dobro i interes  społeczny można naszym zdaniem  publikować wizerunek policjantów w sieci;
Znajdź nas:

Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w czasach zarazy, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wystąpieniu koronawirusa w zakładzie przedsiębiorstwa.

Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w czasach zarazy, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wystąpieniu koronawirusa w zakładzie przedsiębiorstwa to zagadnienie, które nabiera na aktualności, szczególnie wobec kolejnych ograniczeń swobód obywatelskich wprowadzanych w ramach walki z szerzącą się epidemią. Obecna sytuacja na świecie związana pandemią choroby COVID-19 wywoływanej wirusem SARS-COV-2 skutkuje wieloma utrudnieniami w prowadzeniu działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy w całej Europie i nie tylko mierzą się aktualnie z wprowadzanymi na ogromną skalę ograniczeniami i wiszącym w powietrzu widmem kryzysu ekonomicznego, ale jak się okazuje, nie są to ich jedyne zmartwienia. Pomówienie przedsiębiorcy, że na terenie jego zakładu miało miejsce zakażenie nowym koronawirusem może doprowadzić działalność gospodarczą do poważnego spadku obrotów, a co za tym idzie zysków, odstraszając zarówno klientów, jak i kontrahentów przedsiębiorcy. Osoba odpowiedzialna za rozpowszechnianie takich informacji zdecydowanie w ten sposób dopuszcza się naruszenia norm, toteż przedsiębiorca będący ,,ofiarą’’ owego pomówienia korzysta z ochrony na gruncie przepisów prawa. Jak najbardziej aktualne jest zatem takie zagadnienie jak ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w czasach zarazy, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wystąpieniu koronawirusa w zakładzie przedsiębiorstwa. Przeanalizujmy więc, z jakimi konkretnie naruszeniami mamy do czynienia w omawianej sytuacji.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jako czyn nieuczciwej konkurencji

Swoiste ,,wprowadzanie w obieg’’ przez przedsiębiorcę informacji o wystąpieniu przypadku zakażenia wirusem SARS-COV-2 w zakładzie innego przedsiębiorcy stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w myśl ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Regulacja ta ma na celu ochronę przedsiębiorców przed nieuczciwymi praktykami ze strony ich kolegów po fachu, ale także przed szkodliwym dla nich działaniem osób trzecich. Stwarza ona wiele możliwości dochodzenia swoich praw do niezakłóconego prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z zasadami współżycia społecznego i społecznej gospodarki rynkowej.

Punktem wyjścia do rozważań na ten temat jest art. 3 ust. 1 przedmiotowej ustawy, stanowiący, że:

,,Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.’’

Przepis ten statuuje przesłanki, jakie muszą zostać spełnione, aby dane zachowanie zakwalifikować jako czyn nieuczciwej konkurencji, a co za tym idzie, aby pociągnąć jego sprawcę do odpowiedzialności na gruncie rzeczonej ustawy. Warto podkreślić, że ustawa nie jest jedynie instrumentem dochodzenia odszkodowania za już poniesione straty, lecz daje przedsiębiorcy swego rodzaju ekwipunek do samoobrony już na etapie narażenia na wystąpienie negatywnych konsekwencji czynów mających na celu ugodzenie w jego interesy.

Czyn będący tematem niniejszego artykułu został wprost zakazany w art. 14 ust. 1 u.z.n.k., który stanowi:

,,Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody.’’

 Takie informacje stanowić będą zarówno rozpowszechnianie informacji nieprawdziwej, jak i informacji prawdziwej, acz niepełnej, mogącej wywołać wprowadzający w błąd skutek. Zatem z ochrony na gruncie u.z.n.k. korzystać będzie mógł również przedsiębiorca, który został pomówiony np. o to, że jego przedsiębiorstwo zostało sparaliżowane w wyniku wystąpienia przypadku zakażenia nowym koronawirusem, podczas, gdy kwarantanną została objęta jedynie część pracowników, co niekoniecznie skutkuje zaprzestaniem produkcji bądź świadczenia usług. Czynu tego może dopuścić się zarówno inny przedsiębiorca (i to niekoniecznie pozostający w stosunku konkurencji do poszkodowanego jego zachowaniem), jak i jego pracownik, byleby działał on w określonym ustawą celu, przy czym pojęcie korzyści i szkody należy rozumieć szeroko, jako uszczerbek bądź przysporzenie o charakterze majątkowym i niemajątkowym. Co istotne, ustawodawca nie stawia znaku równości pomiędzy rozpowszechnianiem a upublicznianiem. Czynem niedozwolonym, o którym mowa będzie jakiekolwiek bezprawne przekazywanie informacji nakierowanych na określony cel. Z naruszeniem przedmiotowego przepisu będziemy mieli w sytuacji, gdy sprawca zdając sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji swojego działania, co najmniej na nie się godzi. W przeciwnym razie pokrzywdzonemu nieuczciwym zachowaniem przysługuje ochrona na podstawie wyżej wspomnianego art. 3 u.z.n.k., a także na gruncie kodeksu cywilnego, o czym będzie mowa poniżej, która to ochrona realizowana jest w drodze powództwa przed sądem cywilnym, a przypadku gdy obie strony są przedsiębiorcami – gospodarczym.

Omawiane zachowanie może skutkować również odpowiedzialnością karną na gruncie art. 26 przedmiotowej ustawy. Rzeczony przepis statuuje dwa wykroczenia zagrożone sankcją grzywny bądź aresztu: po pierwsze, pomawianie w celu szkodzenia przedsiębiorcy oraz, po drugie, rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim. Owa korzyść może mieć charakter majątkowy albo osobisty. Ta postać odpowiedzialności wymaga jednak zaistnienia nieco innych okoliczności. Przede wszystkim nie ma znaczenia, kim jest osoba rozpowszechniająca rzeczone informacje, bowiem za takie wykroczenie odpowie każdy kto się tego dopuścił. Irrelewantne jest również to, czy udało mu się osiągnąć zamierzony skutek, a więc, czy upragniona korzyść bądź szkoda faktycznie wystąpiła. Z drugiej jednak strony, ukarany zostanie jedynie sprawca, który działał w zamiarze bezpośrednim, a zatem chciał popełnić ten czyn w określonym celu. Co więcej, tym przypadku przymiot „rozpowszechniania” cechuje działanie, które określone treści udostępnia ogólnie, a więc z możliwością dotarcia do nieograniczonej liczby osób. Należy mieć na uwadze, że ściganie takiego wykroczenia następuje na żądanie pokrzywdzonego.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jako zniesławienie w myśl kodeksu karnego 

Omawiane zachowanie może także wypełnić znamiona występku zniesławienia z art. 212 k.k., bowiem jest to pomówienie mogące narazić przedsiębiorcę na utratę zaufania potrzebnego dla jego działalności. Zgodnie z przedmiotowym przepisem takiemu oszczercy grozi kara grzywny albo ograniczenia wolności. Zagrożenie sankcją wzrasta nawet do pozbawienia wolności w wymiarze roku w przypadku, gdy rozpowszechnianie nastąpiło za pomocą środków masowego komunikowania. Co więcej, sąd w razie skazania za takie przestępstwo może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego albo wskazanej w ustawie instytucji. Podobnie jak w przypadku omawianych powyżej instytucji, ze zniesławieniem będziemy mieli do czynienia niezależnie od tego, czy skutek w postaci utraty zaufania w odbiorze społeczeństwa nastąpił. Kodeks karny stanowi bowiem o narażeniu, zatem jest ono wystarczające do wypełnienia znamion owego przestępstwa. Ponadto, oszczercze pomówienie będzie nielegalne także niezależnie od tego, czy będzie ono publiczne czy też niepubliczne. Niemniej jednak prawdziwe niepubliczne pomówienie nie jest czynem przestępnym. Należy mieć na uwadze, że ściganie takiego występku następuje z oskarżenia prywatnego, wobec tego w przypadku chęci poszukiwania ochrony na gruncie wspomnianego przepisu ochrona dóbr osobistych i renomy firmy wiąże się z potrzebą sporządzenia i wniesienia do sądu prywatnego aktu oskarżenia.

Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w myśl prawa cywilnego

Niezależnie od powyższych regulacji, z pomocą poszkodowanym przedsiębiorcom przychodzi kodeks cywilny, który chroni nie tylko interesy człowieka o charakterze majątkowym, lecz także zapewnia ochronę przed naruszeniami konstytucyjnych wartości takich jak np. godność, cześć, wolność. Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy realizowana jest m.in. poprzez stosowanie art. 23 k.c. stanowiącym o tym, że dobra te pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach oraz art. 24 k.c. ustanawiającym możliwość żądania zaniechania takich naruszeń, usunięcia ich skutków oraz odpowiedniego zadośćuczynienia, jak również dopuszczalność dochodzenia odszkodowania za wywołane naruszeniem szkody majątkowe. Przepisy te zgodnie z art. 43 k.c. stosuje się odpowiednio do osób prawnych, a więc będzie z nich korzystał niemal każdy przedsiębiorca.

Rozpowszechnianie fałszywych informacji o rzekomym wystąpieniu przypadku zakażenia SARS-COV-2 w zakładzie przedsiębiorstwa stanowi naruszenie renomy firmy, a także prawa do niezakłóconego czerpania zysku z działalności gospodarczej. Wobec tego, przedsiębiorca będący ,,ofiarą’’ takiego pomówienia może żądać zaprzestania rozpowszechniania tej informacji, odpowiedniego jej zdementowania, opublikowania odpowiedniego oświadczenia przez osobę odpowiedzialną za jej rozpowszechnienie oraz zadośćuczynienia w formie pieniężnej, czy też przekazania odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Ponadto, co równie istotne, przedsiębiorca, który w wyniku rozpowszechnienia tego rodzaju informacji doznał szkody majątkowej, może dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych przewidzianych w Kodeksie cywilnym. Realizacja powyższych uprawnień odbywa się na drodze sądowej.

Pandemia choroby COVID-19 już w momencie pisania niniejszego artykułu wywołała szereg niespotykanych dotychczas problemów, z którymi muszą borykać się przedsiębiorcy. Stwarza ona mnóstwo możliwości na naruszenie zasad wolnego rynku i uczciwej konkurencji. Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy nie jest eliminowana wraz z pojawieniem się powszechnego zagrożenia w postaci epidemii, a sama epidemia nie usprawiedliwia w żaden sposób rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Warto więc już dziś zastanowić się, w jaki sposób przeciwdziałać tego typu naruszeniom i rozważyć skorzystanie z profesjonalnej pomocy w razie ich wystąpienia.

Prawnik

Dominika Kiełbas

 

Znajdź nas:

Zmiana lub rozwiązanie umowy: Koronawirus

Zmiana lub rozwiązanie umowy mogą nastąpić w związku z Koronawirusem. Pandemia choroby COVID-19 wywołanej przez koronawirusa SARS-CoV-2 już w dniu publikacji tego artykułu uniemożliwiła, bądź poważnie utrudniła dotrzymanie warunków umów handlowych. W tej sytuacji stosowanie standardowych zasad dotyczących skutków niewykonania, bądź nienależytego wykonania zobowiązania, a w tym postanowień umownych dotyczących odszkodowań, kar umownych, uprawnień do odstąpienia od umowy, może być ograniczone.

Siła wyższa

Potrzeba skorzystania z klauzuli siły wyższej może pojawić się w sytuacji epidemii, czy tak jak teraz – pandemii choroby COVID-19 wywołanej przez koronawirusa SARS-CoV-2. Z powołaniem się na tę klauzulę jest również możliwa zmiana lub rozwiązanie umowy. Siła wyższa, choć niezdefiniowana w polskim kodeksie cywilnym, to zdarzenie nagłe, zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie można zapobiec. Wystąpienie siły wyższej jest zatem okolicznością, która uniemożliwia przypisanie winy stronie, która nie wykonała, bądź nienależycie wykonała zobowiązanie, a tym samym wyłącza odpowiedzialność odszkodowawczą.

Strona umowy, która nie wykonała, bądź nienależycie wykonała zobowiązanie z powodu siły wyższej może uwolnić się od odpowiedzialności odszkodowawczej wobec swojego kontrahenta, jednak nie następuje to automatycznie i samo powołanie się na siłę wyższą nie wystarczy. Strona umowy powołująca się na siłę wyższą musi dochować wymaganej okolicznościami staranności w celu udowodnienia faktów, które uniemożliwiły jej wykonanie umowy. Innymi słowy w aktualnej sytuacji związanej z pandemią choroby COVID-19 wywołanej przez wirusa SARS-CoV-2 musi ona udowodnić, że konkretne zdarzenie, które uniemożliwiło wykonanie umowy było spowodowane siłą wyższą, a nadto wykazać należytą (a w przypadku przedsiębiorców – podwyższoną) staranność w podejmowaniu alternatywnych działań w celu wywiązania się z zawartej umowy.

Na tak wczesnym stadium pandemii choroby COVID-19 wywołanej przez koronawirusa SARS-CoV-2 gromadzenie odpowiednich dokumentów potwierdzających skutki siły wyższej jest kluczowe dla skuteczności ewentualnego powoływania się w przyszłości na klauzulę siły wyższej i dzięki temu np. uwolnienie się od skutków rozwiązania umowy, naliczenia kary umownej, obciążenia odszkodowaniem z tytułu niewykonania umowy.

Sądowa zmiana lub rozwiązanie umowy

Sytuacja wywołana rozprzestrzenianiem się choroby COVID-19 wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2 może doprowadzić również do rażącej dysproporcji pomiędzy świadczeniami stron umowy, przysparzając jednej z nich nadmiernych trudności lub powodując powstanie rażącej straty. Ta sytuacja będzie z pewnością przyczyną wielu negocjacji pomiędzy stronami zawartych już umów, które w ten sposób będą poszukiwały alternatywnego rozwiązania zaistniałej dysproporcji świadczeń. W przypadku fiaska negocjacyjnego można sięgnąć po narzędzie przewidziane przez ustawodawcę w Kodeksie cywilnym – klauzulę nadzwyczajnej zmiany stosunków – rebus sic stantibus, dzięki której możliwa jest sądowa ingerencja w stosunki umowne, a w skrajnych przypadkach nawet rozwiązanie całej umowy.
Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

Bez wątpienia również w tym zakresie niezbędna jest inicjatywa osoby dotkniętej negatywnymi następstwami pandemii choroby COVID-19 i gromadzenie przez nią stosownej dokumentacji potwierdzającej zaistnienie przesłanek pozwalających na skorzystanie z trybu sądowej ingerencji w stosunki umowne.

Ustawa z dnia 2.03.2020r. i inne regulacje szczególne

Niezależnie od uregulowań umownych, ogólnych wynikających z przepisów Kodeksu cywilnego, sytuacja przedsiębiorców, czy też konsumentów jest niekiedy modyfikowana przez przepisy szczególne. Jednym z najnowszych aktów prawnych w tym zakresie jest ustawa z dnia 2 marca 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374). Wymieniona ustawa przewiduje choćby wyłączenie odpowiedzialności przewoźników w związku z uzasadnionymi działaniami władz publicznych mającymi na celu przeciwdziałanie COVID-19, w szczególności za brak możliwości przewozu. Ustawa ta przewiduje możliwość domagania się przedsiębiorcy turystycznego zwrotu wpłat przekazanych Turystyczny Fundusz Gwarancyjny w przypadku odstąpienia od umowy z powodu COVID-19 przez podróżnego bądź organizatora turystyki. Również w tych przypadkach istotne jest odpowiednie dokumentowanie sytuacji mających wpływ na możliwość powołania się na konkretną okoliczność wyłączającą możliwość przypisania winy w niewykonaniu bądź nienależytym wykonaniu zobowiązania.

W obliczu pandemii choroby COVID-19 wywoływanej przez wirusa SARS-CoV-19 niezwykle istotne jest odpowiednie gromadzenie i przygotowanie dokumentów potwierdzających zaistnienie sytuacji, aby następnie skutecznie skorzystać z przysługujących uprawnień związanych z ograniczeniami spowodowanymi przez COVID-19. Warto zatem już na tym etapie rozważyć potrzebę konsultacji on-line i uzyskania tą drogą podstawowych informacji, które mogą okazać się kluczowe w ewentualnych negocjacjach, czy też sporze sądowym z dotychczasowym kontrahentem, których efektem jest oczekiwana zmiana lub rozwiązanie umowy.

Znajdź nas: