Kiedy jest właściwy czas na upadłość?

Kiedy jest właściwy czas na złożenie wniosku o upadłość spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

W jednym z opublikowanych niedawno artykułów zgłębialiśmy tematykę subsydiarnej odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością opartej na regulacji art. 299 KSH. W takiej sytuacji „kołem ratunkowym” dla członka zarządu jest m.in. wykazanie, że złożył on w odpowiednim czasie wniosek o upadłość. Dziś zatem bierzemy pod lupę właśnie tę okoliczność pozwalającą na uchylenie się od odpowiedzialności. Warto mieć na uwadze, że tożsama przesłanka egzoneracyjna pojawia się w Ordynacji Podatkowej. Co za tym idzie, terminowe złożenie przedmiotowego wniosku skutkuje nie tylko możliwością wyłączenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki, ale również za zaległości podatkowe. Co oznacza sformułowanie ,,czas właściwy’’? Wygląda na to, że ustawodawca nie odpowiada na to pytanie jednoznacznie.

,,Czas właściwy’’ w Prawie upadłościowym

Poszukując odpowiedzi na pytanie, kiedy należy zawnioskować o ogłoszenie upadłości, nie sposób pominąć regulacji ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe. W myśl rzeczonej ustawy, dłużnik obowiązany jest złożyć wniosek o upadłość w terminie trzydziestu dni od dnia wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości. Podstawa, o której mowa może mieć natomiast dwojaki charakter. Przede wszystkim, upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Niewątpliwie niewypłacalność należy wiązać z faktyczną zdolnością płatniczą spółki. Brak środków, którymi spółka może dysponować, przy jednoczesnym braku perspektywy na ich uzyskanie będzie świadczyło o niewypłacalności.

Przesłanka płynnościowa

Prawo upadłościowe zdefiniowało pojęcie niewypłacalności jako utratę przez dłużnika zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań (tzw. przesłanka płynnościowa). Definicja ta, jakkolwiek zrozumiała, raczej nie jest zbyt pomocna w określeniu momentu, od którego należałoby liczyć wspomniany 30-dniowy termin. Ustawodawca ustanowił również domniemanie, że dłużnik utraci zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekroczy trzy miesiące. Można więc przyjąć jako swoistą wskazówkę, że wniosek o upadłość należy złożyć w terminie 30 dni od upływu trzech miesięcy zwłoki w wykonaniu zobowiązań pieniężnych spółki. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że jest to domniemanie wzruszalne, zatem można je obalić za pomocą należytych środków dowodowych i tym sposobem niejako ,,opóźnić’’ moment, z którym termin zaczyna biec.

Przesłanka nadmiernego zadłużenia

W stosunku do spółek kapitałowych zastosowanie znajduje swoiste rozszerzenie definicji niewypłacalności, w myśl którego występuje ona także gdy zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (tzw. przesłanka nadmiernego zadłużenia). Także i w tym przypadku ustawodawca niejako ułatwia ocenę, czy przesłanka nadmiernego zadłużenia występuje, poprzez wprowadzenie domniemania, że zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, jeżeli zgodnie z bilansem jego zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Jest to tożsamy rodzaj domniemania, a więc możliwy do obalenia przeciwdowodem. Szczególne znaczenie będzie tu miał dowód na okoliczność, że wartość rynkowa aktywów jest większa od jej wartości księgowej, bowiem domniemanie służy pewnemu uproszczeniu przy dokonywaniu oceny, nie świadczy natomiast o relewancji dla tej oceny wartości księgowej zamiast rynkowej.

,,Czas właściwy’’ w orzecznictwie Sądu Najwyższego

Nad zagadnieniem ,,czasu właściwego’’ w kontekście art. 299 KSH niejednokrotnie pochylał się Sąd Najwyższy.  Zgodnie z dominującym poglądem zasady zawarte w prawie upadłościowym, o których była mowa powinny być uwzględniane przy interpretowaniu rzeczonego przepisu, jednak nie można przenosić na grunt art. 299 § 2 KSH wymagania, aby dochowany został termin określony w art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego. Właściwy czas w myśl art. 299 KSH należy rozumieć jako taki moment, w którym wprawdzie wszystkich wierzycieli nie da się już zaspokoić, ale istnieje jeszcze majątek spółki pozwalający na co najmniej częściowe zaspokojenie jej wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. Podobnie zresztą Sąd Najwyższy wypowiedział się na temat wykładni ,,czasu właściwego’’, o której mowa w ordynacji podatkowej. Kluczowa zatem dla ustalenia momentu, w którym należy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości jest ocena możliwości ekonomicznych spółki przy uwzględnieniu obiektywnych kryteriów dotyczących jej rzeczywistej sytuacji finansowej.

Członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinni nieustannie monitorować wymagalne zobowiązania pieniężne oraz opóźnienia w ich zapłacie, jak również śledzić wartości majątku spółki i jej sprawozdania finansowe, a w przypadku wystąpienia opisanych wyżej przesłanek rozważyć zawnioskowanie o jej upadłość. Pozwala to na przynajmniej częściowe zaspokojenie wierzycieli, a ponadto na uniknięcie negatywnych konsekwencji w postaci uszczuplenia osobistego majątku wspólników. Warto przy tym pamiętać o wpływie norm prawa upadłościowego na wykładnię przepisów prawa spółek handlowych oraz prawa podatkowego.

Kancelaria Adwokacka

Orłowski&Mikuliszyn

Dominika Kiełbas

Znajdź nas:

Uniknąć nieuniknionego?

Uniknąć nieuniknionego – zasady opodatkowania spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych z udziałem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Zwykło się mawiać, że podatki należą do nielicznych rzeczy na tym świecie, które są nieuniknione. Niemniej jednak, przyglądając się konstrukcjom takim jak sp. z o.o. sp.k. można dojść do wniosku, że stare polskie porzekadło może i zawiera ziarno prawdy, ale z pewnością straciło na aktualności wraz z rozwojem prawa handlowego. Prowadzenie działalności w formie spółki osobowej ma wiele zalet. W powszechnym odbiorze hasło ,,spółka’’ wywołuje przede wszystkim skojarzenie z ograniczeniem odpowiedzialności wspólnika, co jest niewątpliwie jednym z największych plusów tej formy. Na tym jednak nie koniec korzyści finansowych płynących z umiejętnego wykorzystania mechanizmów ustanowionych Kodeksem Spółek Handlowych. Okazuje się bowiem, że podlegają one pewnym dogodniejszym dla wspólników regułom opodatkowania, dzięki czemu przedsiębiorcy coraz częściej decydują się na prowadzenie działalności z wykorzystaniu takich form. W niniejszym artykule wyjaśniamy, jakiemu reżimowi podlegają wspomniane spółki i dlaczego są one uznawane za jedne z bardziej opłacalnych z punktu widzenia podatnika konstrukcji.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa (sp. z o.o. sp. k.)

Pod tym nieco długim skrótem w rzeczywistości kryje się klasyczna spółka komandytowa, której komplementariuszem (tzw. wspólnikiem aktywnym, ponoszącym szerszą odpowiedzialność) jest osoba prawna w postaci spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W praktyce na rynku często pojawiają się tego rodzaju spółki, w których komplementariuszem jest jednoosobowa sp. z o.o., a komandytariuszem jej jedyny wspólnik. Skoro swego rodzaju ciałem decyzyjnym w takim układzie i tak jest jedna osoba, to po co zadaje sobie ona trud tworzenia de facto dwóch spółek? 

Odpowiedź na powyższe pytanie sprowadza się w zasadzie do dwóch zagadnień. Po pierwsze, chodzi naturalnie o ograniczenie odpowiedzialności osób fizycznych. Nie wdając się w szczegóły, komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem, a komandytariusz jedynie do wysokości sumy komandytowej. Jeśli zatem funkcję komplementariusza pełni spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, to co do zasady owa spółka a nie jej wspólnicy będą odpowiadać całym swoim majątkiem, a co za tym idzie, z reguły osoby fizyczne mogą spać spokojnie, bowiem ich majątek jest w zasadzie bezpieczny. 

Drugi powód, dla którego warto utworzyć tego rodzaju spółkę, to odmienna regulacja opodatkowania spółek osobowych od spółek kapitałowych. Udziałowcy klasycznej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością tak naprawdę podatek muszą zapłacić dwa razy. W pierwszej kolejności z tytułu podatku od osób prawnych (CIT) uszczuplony jest o 9% albo 19% zysk spółki, a następnie wspólnik obowiązany jest do uiszczenia podatku od osób fizycznych (PIT) od dywidendy, którego stawki zaczynają się od 18%. W spółce komandytowej, która jest sztandarowym przykładem spółki osobowej sprawa ma się zgoła inaczej. Podatnikami są wspólnicy, a nie sama spółka. Co za tym idzie, spółka z o.o. będąca komplementariuszem zapłaci ,,podwójnie’’, ale tylko od swojego udziału w zyskach. Komandytariusz natomiast będzie podlegał opodatkowaniu jedynie z tytułu PIT. Wysokość dochodu opodatkowanego podwójnie będzie zatem zależała od podziału udziału w zyskach zawartego w umowie spółki.

Było dużo teorii i jednostek procentowych, zobaczmy na prostym przykładzie, ile mogą wynosić oszczędności oparte na takiej konstrukcji. Przyjmijmy, że spółka z o.o. osiągnęła dochód w wysokości 100 000 zł. Po odliczeniu 19% CIT, a następnie 19% PIT od dywidendy, zysk będzie wynosił 65 610 zł. Co się stanie, jeśli sp. s o.o. sp. k., osiągnie tożsamy zysk? Przyjmy, że zysk dzieli się następująco: 10% przypada komplementariuszowi (spółce z o.o.), a pozostałe 90% komandytariuszowi (osobie fizycznej). Po odliczeniu obu podatków od 10 000 zł, które przypadnie spółce, udziałowcom zostanie 6 561 zł. Z kolei 90 000 zł, które przypada na komandytariusza podlega jedynie opodatkowaniu PIT, zatem jego dochód po opodatkowaniu wyniesie 72 900 zł. Łącznie udziałowcy naszej spółki akcyjnej uzyskają więc dochód w wysokości 79 461 zł. Efekt? 13 851 zł ,,oszczędności’’ na opodatkowaniu. 

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w spółce komandytowo-akcyjnej (sp. z o.o., sp. k.a.)

 Spółka komandytowo-akcyjna, jak sama nazwa wskazuje, stanowi twór przypominający w pewnych aspektach wyżej opisaną spółkę komandytową, w innych natomiast akcyjną, ale jest autonomicznym rodzajem spółki posiadającym cechy szczególne jedynie dla niej. Pomimo że również jest spółką osobową, pod względem opodatkowania przypomina bardziej spółki kapitałowe (sp. z o.o., sp. a.). Podlega ona tzw. podwójnemu opodatkowaniu. Ustawodawca przewidział jednak szereg przywilejów pozwalającym na zwolnienie z podatku od dywidendy. 

Pierwszy z nich dotyczy komplementariusza, niezależnie od tego czy jest on osobą fizyczną, czy prawną. Przysługuje mu prawo do proporcjonalnego do udziału w zyskach pomniejszenia zryczałtowanego podatku od przychodów uzyskiwanych z tytułu udziału w zyskach spółki komandytowo-akcyjnej o kwotę równą podatkowi od dochodów tejże spółki obliczonemu za rok podatkowy, z którego ten przychód został uzyskany.  Komplementariusz może zatem w ogóle nie zapłacić podatku od dywidendy, o ile spółka nie jest zwolniona z CIT, a jej dochody są opodatkowane podstawową stawką 19%.

Drugi z przywilejów jest skierowany do podatników CIT, zatem również do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, pełniących role akcjonariuszy sp. k.a. Akcjonariusz będący podatnikiem CIT ma bowiem możliwość skorzystania z tzw. Zwolnienia dywidendowego polegającego w istocie na zwolnieniu go z opodatkowania przychodów z tytułu udziału w zyskach spółki komandytowo-akcyjnej. Skorzystanie z tego przywileju uzależnione jest jednak od spełnienia pewnych wymogów. Przede wszystkim spółka komandytowo-akcyjna, z której pochodzi opodatkowany przychód musi posiadać siedzibę lub zarząd w Polsce, a akcjonariusz ubiegający się o zwolnienie musi być spółką podlegającą opodatkowaniu podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów w Polsce albo innym państwie członkowskim UE lub EOG, bez względu na miejsce ich osiągania. Ponadto zwolnienie przysługuje jedynie akcjonariuszowi posiadającemu bezpośrednio co najmniej 10% udziałów (akcji) w kapitale Sp. k.a. nieprzerwanie przez okres 2 lat (przy czym ten warunek może zostać spełniony po wypłacie) i nie zwolnionemu z opodatkowania podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów, bez względu na źródło ich osiągania.

Jak widać, umiejętne wykorzystanie mechanizmów ustanowionych prawem spółek handlowych pozwala przedsiębiorcy nie tylko na ograniczenie jego odpowiedzialności za zobowiązania, ale również na generowanie znacznie większych zysków chociażby poprzez wyeliminowanie zjawiska podwójnego opodatkowania. Warto zatem rozważyć przekształcenie w odpowiednią spółkę, co może przynieść realne korzyści w krótkim czasie. Artykuł poświęcony został spojrzeniu na temat opodatkowania wspomnianych spółek w ogólnym zarysie. W razie pytań zachęcamy do skorzystania z pomocy naszych specjalistów.

 

Znajdź nas: