Kiedy jest właściwy czas na upadłość?

Kiedy jest właściwy czas na złożenie wniosku o upadłość spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

W jednym z opublikowanych niedawno artykułów zgłębialiśmy tematykę subsydiarnej odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością opartej na regulacji art. 299 KSH. W takiej sytuacji „kołem ratunkowym” dla członka zarządu jest m.in. wykazanie, że złożył on w odpowiednim czasie wniosek o upadłość. Dziś zatem bierzemy pod lupę właśnie tę okoliczność pozwalającą na uchylenie się od odpowiedzialności. Warto mieć na uwadze, że tożsama przesłanka egzoneracyjna pojawia się w Ordynacji Podatkowej. Co za tym idzie, terminowe złożenie przedmiotowego wniosku skutkuje nie tylko możliwością wyłączenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki, ale również za zaległości podatkowe. Co oznacza sformułowanie ,,czas właściwy’’? Wygląda na to, że ustawodawca nie odpowiada na to pytanie jednoznacznie.

,,Czas właściwy’’ w Prawie upadłościowym

Poszukując odpowiedzi na pytanie, kiedy należy zawnioskować o ogłoszenie upadłości, nie sposób pominąć regulacji ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe. W myśl rzeczonej ustawy, dłużnik obowiązany jest złożyć wniosek o upadłość w terminie trzydziestu dni od dnia wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości. Podstawa, o której mowa może mieć natomiast dwojaki charakter. Przede wszystkim, upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Niewątpliwie niewypłacalność należy wiązać z faktyczną zdolnością płatniczą spółki. Brak środków, którymi spółka może dysponować, przy jednoczesnym braku perspektywy na ich uzyskanie będzie świadczyło o niewypłacalności.

Przesłanka płynnościowa

Prawo upadłościowe zdefiniowało pojęcie niewypłacalności jako utratę przez dłużnika zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań (tzw. przesłanka płynnościowa). Definicja ta, jakkolwiek zrozumiała, raczej nie jest zbyt pomocna w określeniu momentu, od którego należałoby liczyć wspomniany 30-dniowy termin. Ustawodawca ustanowił również domniemanie, że dłużnik utraci zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekroczy trzy miesiące. Można więc przyjąć jako swoistą wskazówkę, że wniosek o upadłość należy złożyć w terminie 30 dni od upływu trzech miesięcy zwłoki w wykonaniu zobowiązań pieniężnych spółki. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że jest to domniemanie wzruszalne, zatem można je obalić za pomocą należytych środków dowodowych i tym sposobem niejako ,,opóźnić’’ moment, z którym termin zaczyna biec.

Przesłanka nadmiernego zadłużenia

W stosunku do spółek kapitałowych zastosowanie znajduje swoiste rozszerzenie definicji niewypłacalności, w myśl którego występuje ona także gdy zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (tzw. przesłanka nadmiernego zadłużenia). Także i w tym przypadku ustawodawca niejako ułatwia ocenę, czy przesłanka nadmiernego zadłużenia występuje, poprzez wprowadzenie domniemania, że zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, jeżeli zgodnie z bilansem jego zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Jest to tożsamy rodzaj domniemania, a więc możliwy do obalenia przeciwdowodem. Szczególne znaczenie będzie tu miał dowód na okoliczność, że wartość rynkowa aktywów jest większa od jej wartości księgowej, bowiem domniemanie służy pewnemu uproszczeniu przy dokonywaniu oceny, nie świadczy natomiast o relewancji dla tej oceny wartości księgowej zamiast rynkowej.

,,Czas właściwy’’ w orzecznictwie Sądu Najwyższego

Nad zagadnieniem ,,czasu właściwego’’ w kontekście art. 299 KSH niejednokrotnie pochylał się Sąd Najwyższy.  Zgodnie z dominującym poglądem zasady zawarte w prawie upadłościowym, o których była mowa powinny być uwzględniane przy interpretowaniu rzeczonego przepisu, jednak nie można przenosić na grunt art. 299 § 2 KSH wymagania, aby dochowany został termin określony w art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego. Właściwy czas w myśl art. 299 KSH należy rozumieć jako taki moment, w którym wprawdzie wszystkich wierzycieli nie da się już zaspokoić, ale istnieje jeszcze majątek spółki pozwalający na co najmniej częściowe zaspokojenie jej wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. Podobnie zresztą Sąd Najwyższy wypowiedział się na temat wykładni ,,czasu właściwego’’, o której mowa w ordynacji podatkowej. Kluczowa zatem dla ustalenia momentu, w którym należy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości jest ocena możliwości ekonomicznych spółki przy uwzględnieniu obiektywnych kryteriów dotyczących jej rzeczywistej sytuacji finansowej.

Członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinni nieustannie monitorować wymagalne zobowiązania pieniężne oraz opóźnienia w ich zapłacie, jak również śledzić wartości majątku spółki i jej sprawozdania finansowe, a w przypadku wystąpienia opisanych wyżej przesłanek rozważyć zawnioskowanie o jej upadłość. Pozwala to na przynajmniej częściowe zaspokojenie wierzycieli, a ponadto na uniknięcie negatywnych konsekwencji w postaci uszczuplenia osobistego majątku wspólników. Warto przy tym pamiętać o wpływie norm prawa upadłościowego na wykładnię przepisów prawa spółek handlowych oraz prawa podatkowego.

Kancelaria Adwokacka

Orłowski&Mikuliszyn

Dominika Kiełbas

Znajdź nas:

Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w czasach zarazy, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wystąpieniu koronawirusa w zakładzie przedsiębiorstwa.

Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w czasach zarazy, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wystąpieniu koronawirusa w zakładzie przedsiębiorstwa to zagadnienie, które nabiera na aktualności, szczególnie wobec kolejnych ograniczeń swobód obywatelskich wprowadzanych w ramach walki z szerzącą się epidemią. Obecna sytuacja na świecie związana pandemią choroby COVID-19 wywoływanej wirusem SARS-COV-2 skutkuje wieloma utrudnieniami w prowadzeniu działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy w całej Europie i nie tylko mierzą się aktualnie z wprowadzanymi na ogromną skalę ograniczeniami i wiszącym w powietrzu widmem kryzysu ekonomicznego, ale jak się okazuje, nie są to ich jedyne zmartwienia. Pomówienie przedsiębiorcy, że na terenie jego zakładu miało miejsce zakażenie nowym koronawirusem może doprowadzić działalność gospodarczą do poważnego spadku obrotów, a co za tym idzie zysków, odstraszając zarówno klientów, jak i kontrahentów przedsiębiorcy. Osoba odpowiedzialna za rozpowszechnianie takich informacji zdecydowanie w ten sposób dopuszcza się naruszenia norm, toteż przedsiębiorca będący ,,ofiarą’’ owego pomówienia korzysta z ochrony na gruncie przepisów prawa. Jak najbardziej aktualne jest zatem takie zagadnienie jak ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w czasach zarazy, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o wystąpieniu koronawirusa w zakładzie przedsiębiorstwa. Przeanalizujmy więc, z jakimi konkretnie naruszeniami mamy do czynienia w omawianej sytuacji.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jako czyn nieuczciwej konkurencji

Swoiste ,,wprowadzanie w obieg’’ przez przedsiębiorcę informacji o wystąpieniu przypadku zakażenia wirusem SARS-COV-2 w zakładzie innego przedsiębiorcy stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w myśl ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Regulacja ta ma na celu ochronę przedsiębiorców przed nieuczciwymi praktykami ze strony ich kolegów po fachu, ale także przed szkodliwym dla nich działaniem osób trzecich. Stwarza ona wiele możliwości dochodzenia swoich praw do niezakłóconego prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z zasadami współżycia społecznego i społecznej gospodarki rynkowej.

Punktem wyjścia do rozważań na ten temat jest art. 3 ust. 1 przedmiotowej ustawy, stanowiący, że:

,,Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.’’

Przepis ten statuuje przesłanki, jakie muszą zostać spełnione, aby dane zachowanie zakwalifikować jako czyn nieuczciwej konkurencji, a co za tym idzie, aby pociągnąć jego sprawcę do odpowiedzialności na gruncie rzeczonej ustawy. Warto podkreślić, że ustawa nie jest jedynie instrumentem dochodzenia odszkodowania za już poniesione straty, lecz daje przedsiębiorcy swego rodzaju ekwipunek do samoobrony już na etapie narażenia na wystąpienie negatywnych konsekwencji czynów mających na celu ugodzenie w jego interesy.

Czyn będący tematem niniejszego artykułu został wprost zakazany w art. 14 ust. 1 u.z.n.k., który stanowi:

,,Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody.’’

 Takie informacje stanowić będą zarówno rozpowszechnianie informacji nieprawdziwej, jak i informacji prawdziwej, acz niepełnej, mogącej wywołać wprowadzający w błąd skutek. Zatem z ochrony na gruncie u.z.n.k. korzystać będzie mógł również przedsiębiorca, który został pomówiony np. o to, że jego przedsiębiorstwo zostało sparaliżowane w wyniku wystąpienia przypadku zakażenia nowym koronawirusem, podczas, gdy kwarantanną została objęta jedynie część pracowników, co niekoniecznie skutkuje zaprzestaniem produkcji bądź świadczenia usług. Czynu tego może dopuścić się zarówno inny przedsiębiorca (i to niekoniecznie pozostający w stosunku konkurencji do poszkodowanego jego zachowaniem), jak i jego pracownik, byleby działał on w określonym ustawą celu, przy czym pojęcie korzyści i szkody należy rozumieć szeroko, jako uszczerbek bądź przysporzenie o charakterze majątkowym i niemajątkowym. Co istotne, ustawodawca nie stawia znaku równości pomiędzy rozpowszechnianiem a upublicznianiem. Czynem niedozwolonym, o którym mowa będzie jakiekolwiek bezprawne przekazywanie informacji nakierowanych na określony cel. Z naruszeniem przedmiotowego przepisu będziemy mieli w sytuacji, gdy sprawca zdając sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji swojego działania, co najmniej na nie się godzi. W przeciwnym razie pokrzywdzonemu nieuczciwym zachowaniem przysługuje ochrona na podstawie wyżej wspomnianego art. 3 u.z.n.k., a także na gruncie kodeksu cywilnego, o czym będzie mowa poniżej, która to ochrona realizowana jest w drodze powództwa przed sądem cywilnym, a przypadku gdy obie strony są przedsiębiorcami – gospodarczym.

Omawiane zachowanie może skutkować również odpowiedzialnością karną na gruncie art. 26 przedmiotowej ustawy. Rzeczony przepis statuuje dwa wykroczenia zagrożone sankcją grzywny bądź aresztu: po pierwsze, pomawianie w celu szkodzenia przedsiębiorcy oraz, po drugie, rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim. Owa korzyść może mieć charakter majątkowy albo osobisty. Ta postać odpowiedzialności wymaga jednak zaistnienia nieco innych okoliczności. Przede wszystkim nie ma znaczenia, kim jest osoba rozpowszechniająca rzeczone informacje, bowiem za takie wykroczenie odpowie każdy kto się tego dopuścił. Irrelewantne jest również to, czy udało mu się osiągnąć zamierzony skutek, a więc, czy upragniona korzyść bądź szkoda faktycznie wystąpiła. Z drugiej jednak strony, ukarany zostanie jedynie sprawca, który działał w zamiarze bezpośrednim, a zatem chciał popełnić ten czyn w określonym celu. Co więcej, tym przypadku przymiot „rozpowszechniania” cechuje działanie, które określone treści udostępnia ogólnie, a więc z możliwością dotarcia do nieograniczonej liczby osób. Należy mieć na uwadze, że ściganie takiego wykroczenia następuje na żądanie pokrzywdzonego.

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji jako zniesławienie w myśl kodeksu karnego 

Omawiane zachowanie może także wypełnić znamiona występku zniesławienia z art. 212 k.k., bowiem jest to pomówienie mogące narazić przedsiębiorcę na utratę zaufania potrzebnego dla jego działalności. Zgodnie z przedmiotowym przepisem takiemu oszczercy grozi kara grzywny albo ograniczenia wolności. Zagrożenie sankcją wzrasta nawet do pozbawienia wolności w wymiarze roku w przypadku, gdy rozpowszechnianie nastąpiło za pomocą środków masowego komunikowania. Co więcej, sąd w razie skazania za takie przestępstwo może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego albo wskazanej w ustawie instytucji. Podobnie jak w przypadku omawianych powyżej instytucji, ze zniesławieniem będziemy mieli do czynienia niezależnie od tego, czy skutek w postaci utraty zaufania w odbiorze społeczeństwa nastąpił. Kodeks karny stanowi bowiem o narażeniu, zatem jest ono wystarczające do wypełnienia znamion owego przestępstwa. Ponadto, oszczercze pomówienie będzie nielegalne także niezależnie od tego, czy będzie ono publiczne czy też niepubliczne. Niemniej jednak prawdziwe niepubliczne pomówienie nie jest czynem przestępnym. Należy mieć na uwadze, że ściganie takiego występku następuje z oskarżenia prywatnego, wobec tego w przypadku chęci poszukiwania ochrony na gruncie wspomnianego przepisu ochrona dóbr osobistych i renomy firmy wiąże się z potrzebą sporządzenia i wniesienia do sądu prywatnego aktu oskarżenia.

Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy w myśl prawa cywilnego

Niezależnie od powyższych regulacji, z pomocą poszkodowanym przedsiębiorcom przychodzi kodeks cywilny, który chroni nie tylko interesy człowieka o charakterze majątkowym, lecz także zapewnia ochronę przed naruszeniami konstytucyjnych wartości takich jak np. godność, cześć, wolność. Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy realizowana jest m.in. poprzez stosowanie art. 23 k.c. stanowiącym o tym, że dobra te pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach oraz art. 24 k.c. ustanawiającym możliwość żądania zaniechania takich naruszeń, usunięcia ich skutków oraz odpowiedniego zadośćuczynienia, jak również dopuszczalność dochodzenia odszkodowania za wywołane naruszeniem szkody majątkowe. Przepisy te zgodnie z art. 43 k.c. stosuje się odpowiednio do osób prawnych, a więc będzie z nich korzystał niemal każdy przedsiębiorca.

Rozpowszechnianie fałszywych informacji o rzekomym wystąpieniu przypadku zakażenia SARS-COV-2 w zakładzie przedsiębiorstwa stanowi naruszenie renomy firmy, a także prawa do niezakłóconego czerpania zysku z działalności gospodarczej. Wobec tego, przedsiębiorca będący ,,ofiarą’’ takiego pomówienia może żądać zaprzestania rozpowszechniania tej informacji, odpowiedniego jej zdementowania, opublikowania odpowiedniego oświadczenia przez osobę odpowiedzialną za jej rozpowszechnienie oraz zadośćuczynienia w formie pieniężnej, czy też przekazania odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Ponadto, co równie istotne, przedsiębiorca, który w wyniku rozpowszechnienia tego rodzaju informacji doznał szkody majątkowej, może dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych przewidzianych w Kodeksie cywilnym. Realizacja powyższych uprawnień odbywa się na drodze sądowej.

Pandemia choroby COVID-19 już w momencie pisania niniejszego artykułu wywołała szereg niespotykanych dotychczas problemów, z którymi muszą borykać się przedsiębiorcy. Stwarza ona mnóstwo możliwości na naruszenie zasad wolnego rynku i uczciwej konkurencji. Ochrona dóbr osobistych i renomy firmy nie jest eliminowana wraz z pojawieniem się powszechnego zagrożenia w postaci epidemii, a sama epidemia nie usprawiedliwia w żaden sposób rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Warto więc już dziś zastanowić się, w jaki sposób przeciwdziałać tego typu naruszeniom i rozważyć skorzystanie z profesjonalnej pomocy w razie ich wystąpienia.

Prawnik

Dominika Kiełbas

 

Znajdź nas:

Upadłość konsumeta. Koronawirus

Upadłość konsumenta to może być temat numer jeden, gdy okaże się, że obecny kryzys epidemiologiczny nie zostanie opanowany szybko i skutecznie. Drastycznie zmieniająca się sytuacja w gospodarce, zarówno polskiej, jak i ogólnoświatowej, każe nam już teraz szukać odpowiedzi na najistotniejsze pytania dotyczące tego jak to epidemia koronawirusa wpłynie na nasze życie w najbliższym czasie i jakie będą skutki dalekosiężne, albo inaczej co będzie z naszymi zobowiązaniami cywilnoprawnymi, tak względem osób fizycznych jak i innych podmiotów występujących na rynku, gdy nie będziemy w stanie ich spełniać? Czy na upadłość będzie miała wpływ epidemia koronawirusa? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć w tym tekście. Postaramy się jako profesjonalna Kancelaria Adwokacka przedstawić zmiany wynikające z ostatnich dni.

Aktualnie w sieci huczy od kolejnych doniesień związanych z zarażeniami koronawirusem, a nowe dane pojawiają się z minuty na minutę. COVID-19, bo tak określany jest wirus jako jednostka chorobowa, w przeciągu ostatnich dni wywołała falę decyzji

Znajdź nas:

Czym jest i jak rozumieć: Korzyść majątkową, korzyść osobistą, korzyść na rzecz kogo innego, wartość korzyści majątkowej, obietnica, przyjęcie korzyści i przyjęcie obietnicy?

Czym jest i jak rozumieć: Korzyść majątkową, korzyść osobistą, korzyść na rzecz kogo innego, wartość korzyści majątkowej, obietnica, przyjęcie korzyści i przyjęcie obietnicy?

Jako Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn poniżej przedstawiamy krótkie omówienie kilku ważnych definicji ustawowych, których zrozumienie pozwoli lepiej uświadomić sens znaczeń, jakimi posługują się organy ścigania formułując zarzuty. Wiedza dotycząca swojej sytuacji procesowej jest podstawą gwarancją skutecznej obrony w procesie karnym. Istotny brak równowagi sił pomiędzy podejrzanym a organami ścigania na etapie postępowania przygotowawczego powoduje, że zaplanowanie skutecznej linii obrony wymaga dobrej znajomości prawa. W związku z tym prezentujemy wyjaśnienie kilku pojęć, które mogą się pojawić w sprawach dotyczących przestępstw tzw. urzędniczych.

  • KORZYŚĆ MAJĄTKOWA – to otrzymany zysk w zakresie dóbr materialnych. Korzyść definiuje się jako majątkową̨, gdy jej wartość można wyrazić w pieniądzu oraz gdy za pomocą tej korzyści możne dojść do zaspokojenia potrzeby materialnej. Do tego zbioru możemy zaliczyć: zwiększenie aktywów, a powiększenie majątku o konkretne dobra materialne z drugiej strony zmniejszenie pasywów, czyli sałata zobowiązań, umorzenie długu, czynności pozore.
  • KORZYŚĆ OSOBISTA – to zysk, którego w prosty sposób nie można przeliczyć́ na wartość pieniądza., Na zasadzie odwrotności nie jest to korzyść́ majątkowa, a jednak jej otrzymanie zaspokaja określone potrzeby. Niejednokrotnie w praktyce bywa, że korzyść́ osobista bezpośrednio łączy się z korzyścią materialna. Tytułem przykładów z tej kategorii można podać: awans w pracy lub przyjęcie do pracy czy bezpłatny wyjazd na wczasy. Do tego rodzaju korzyści osobistych zaliczany jest też stosunek pł
  • KORZYŚĆ NA RZECZ KOGO INNEGO – według art. 115 § 4 Kodeksu karnego – nie znosi odpowiedzialności za popełnione przestępstwo korupcyjne. Sprawca bowiem może wskazać́ inną osobę, na przykład członka rodziny, zyskującą osobiście lub majątkowo. Niemniej jest to działanie zabronione, mimo że jej skutki bezpośrednio nie dotyczą̨ osoby pełniącej funkcję publiczną.
  • WARTOŚĆ KORZYŚCI MAJĄTKOWEJ – to jakakolwiek wartość korzyści majątkowej. W kodeksie karnym nie ma wskazanej minimalnej wartości prezentu albo łapówki.
  • OBIETNICA – to złożenie zapewnienia w formie oświadczenia woli, iż wykona się, że załatwi jakąś sprawę lub da jakąś korzyść tej lub innej osobie.
  • PRZYJĘCIE KORZYŚCI –kolokwialnie rzecz biorąc, to wzięcie w posiadanie tego, co druga strona transakcji daje. Z katalogu sytuacji może być to fizyczny odbiór łapówki w postaci pieniędzy. Ustawodawca polski przyjmuje, że przyjęcie korzyści występuje również, gdy dana osoba otrzymała informację, że dane czynność zostało wyświadczona (informacja o wykonanym przelewie bankowym) . Ważną informacją jest to, że z odpowiedzialności karnej za przyjęcie korzyści nie zwalnia nawet zwrócenie jej w tym samym dniu.
  • PRZYJĘCIE OBIETNICY – ten zwrot należy rozumieć, jako pozytywną akceptację propozycji korzyści majątkowej lub osobistej, która zostanie zrealizowana w przyszłości. Ustalenie faktu przyjęcia obietnicy bywa utrudnione ze względu na zazwyczaj niematerialną formę samego zapewnienia i nieokreślony sposób jego akceptacji.

 

Adwokaci Jakub Orłowski i Maciej Mikuliszyn

Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikiliszyn

 

 

Znajdź nas:

Spory o domeny internetowe.

Czy domena najwyższego stopnia (.pl, .com.pl) ma charakter odróżniający?

 

Pytanie postawione w tytule niniejszego artykułu dotyczy odpowiedzi na następujący problem prawny: Czy badając nazwę domeny pod kątem jej podobieństwa do znaku towarowego będziemy brali pod uwagę całość domeny czyli domenę drugiego i najwyższego stopnia czy tylko domenę drugiego stopnia. Obrazując to przykładem czy badaniu będzie podlegała nazwa domeny adwokatorlowski czy też adwokatorlowski.pl? Odpowiedź na to pytanie ma ważne znaczenie ponieważ w praktyce użytkownicy Internetu często rejestrują domeny, konstruując nazwy z użyciem domen najwyższego stopnia, które uzupełniają nazwę jako jedną całość np. www.rmf.fm.

W literaturze przedmiotu, jak i w orzecznictwie sądowym można spotkać dwie różne interpretacje tego zagadnienia. Pierwsza grupa opowiada się za tym, że nie bierze się pod uwagę domen najwyższego stopnia (krajowych lub rodzajowych). Natomiast przeciwnicy tej interpretacji twierdzą, że badaniu powinna podlegać cała nazwa domeny internetowej.

Polski Urząd Patentowy w dwóch pismach umieszczonych na swojej stronie internetowej stanął na stanowisku, że  „W braku w polskim systemie prawnym szczególnego aktu prawnego odnoszącego się do zagadnień związanych z Internetem, sąd arbitrażowy rozstrzyga w oparciu o przepisy innych ustaw. W przypadku, gdy podstawą roszczeń jest prawo ochronne na znak towarowy sąd arbitrażowy powinien opierać się na odpowiednich przepisach ustawy prawo własności przemysłowej. Ocena przeprowadzana jest w oparciu o te same kryteria, jak w przypadku kolizji znaków towarowych. Wymaga zatem stwierdzenia identyczności lub takiego stopnia podobieństwa domeny do znaku towarowego, które może powodować ryzyko konfuzji. Dla rozstrzygnięcia decydująca jest treść wpisu, jaki został dokonany względem konkretnej domeny w NASK z pominięciem prefiksów (np. http://www. ) oraz sufiksów (np. .pl , .com.pl ).”

W innym piśmie Urząd Patentowy stwierdza, że „Pomimo, iż domeny pełnią zazwyczaj funkcję techniczną wskazującą na występowanie stron w Internecie, to mogą również służyć identyfikacji danego przedsiębiorstwa. Wykorzystanie nazwy swojej działalności w adresie domenowym ułatwia w pewien sposób przedsiębiorcom dotarcie do klienta ze swoją ofertą. Jest to również forma promocji towarów i usług objętych zakresem ochrony przez dane oznaczenie. Tym samym, można zauważyć, że domeny coraz częściej pełnią funkcje podobne do znaków towarowych wskazując na źródła pochodzenia danych towarów i/lub usług. Domeny internetowe nie są jednak przedmiotem praw wyłącznych i nie są uwzględnione w katalogu uznanych praw własności intelektualnej i przemysłowej. Prawo własności przemysłowej natomiast pozwala na rejestrację znaku towarowego w postaci adresu domenowego pod warunkiem, że oznaczenie takie posiada pierwotną lub wtórną zdolność odróżniającą. Ocena zdolności odróżniającej oznaczenia w postaci nazwy domeny internetowej podlega takim samym kryteriom jak podczas badania tradycyjnych znaków towarowych.

Rejestracja znaków towarowych w nazwach domen internetowych co do zasady nie występują przeszkody rejestracji adresów internetowych jako znaków towarowych pod warunkiem spełnienia przesłanek zawartych w ustawie pwp. Przyjmuje się, że podczas badania czy istnieją przeszkody uniemożliwiające udzielenie prawa ochronnego na nazwę domeny internetowej, pomijane są sufiksy jak np. .com, .pl. Elementy takie wskazują jedynie na adres domeny, gdzie można odnaleźć dane informacje w Internecie. W związku z powyższym nie mogą stanowić odrębnego elementu odróżniającego oraz wykluczyć opisowości znaku.”

Innym przykładem jest stanowisko Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i telekomunikacji zawarte w wyroku z dnia 5 lutego 2015 r. sygn.akt: 55/14/PA. W uzasadnieniu orzeczenia sąd stwierdza, że „dodatki o charakterze technicznym zawarte w domenach oraz rozszerzenia typu „.com”, „.pl” wskazujące na rodzaj domeny nie mają znaczenia przy ocenie jej charakteru odróżniającego i w konsekwencji – ocenie podobieństwa do wcześniejszych znaków towarowych”

Na drugim biegunie prawnej interpretacji znajdują się decyzje panelu WIPO w sprawie domeny b.mw DMW2015-001 oraz decyzja panelu w sprawie DCO2013-0017 dotycząca domeny tec.co. Z tych dwóch rozstrzygnięć wynika, że światowa Organizacja Własności Intelektualnej dopuszcza możliwość uwzględniania przy badaniu podobieństwa domen najwyższego stopnia. WIPO w swoich wytycznych nie zamyka możliwości dotyczących przyjęcia jednego modelu interpretacyjnego. Organizacja przyjmuje, że to sąd ma każdorazowo rozstrzygnąć, czy przy ocenie podobieństwa znaku towarowego do domeny internetowej będzie brał pod uwagę nomeny najwyższego stopnia, czy nie. Jako punkt wyjścia proponuje pomijać przy badaniu domenę najwyższego stopnia, chyba, że będzie ona stanowiła część nazwy znaku towarowego.

Prezentacja tych dwóch, w sumie dosyć odległych, stanowisk powoduje, że przeciętny obywatel nie ma pewności kiedy i pod ewentualnie jakimi warunkami może naruszyć prawa ochronne na znak towarowy.  Ta labilna interpretacja podobnych stanów faktycznych jest niekorzystna dla pewności stosowania prawa. Przedstawione powyżej opinie podmiotów krajowych oraz zagranicznych wskazują, że przedstawiciele pierwszej grupy w większości stoją na stanowisku, że domena najwyższego stopnia nie powinna być brana pod uwagę przy ocenie podobieństwa. Natomiast Ci drudzy dopuszczają taką możliwość po spełnieniu określonych warunków.

Jako Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn uważamy, że jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest fakt, że w systemie prawa polskiego nie ma ani jednego przepisu rangi ustawowej, który wprost dotyczyłby domen internetowych i ich kolizji z innymi prawami np. znakami towarowymi, nazwą firmy, utworem. Jest to sytuacja bardzo zła, ponieważ daje możliwość zupełnie dowolnej interpretacji w zależności od chwilowej potrzeby. Wszystkie interpretacje polegają wyłącznie na bardziej lub mniej zaawansowanej próbie łatania luk w prawie, bo ustawodawca polski nie uregulował do tej pory problemów domen internetowych. Wszystkie zabiegi prawne polegają na stosowaniu analogii. Inne kraje, jak Niemcy, czy USA już poradziły sobie z tym problemem uchwalając konkretne ustawy.

Wracając jednak do meritum jako Kancelaria Adwokacka proponujemy, aby jednak każdą sprawę traktować indywidulanie – w tym sensie, że szukanie odpowiedzi na konkretny problem prawny powinno uwzględniać całokształt przedstawionych wyżej stanowisk. Takie działanie podyktowane jest kwestią bezpieczeństwa klienta oraz ustalenia stanu prawnego danej sprawy. Szukanie i rozwiązywanie zagadnień dotyczących sporów o domeny internetowe jest obarczone dużym stopniem skomplikowania i dlatego sugerujemy zasięgnięcie rady prawnika przed podjęciem ważnych decyzji.

 

Adwokat Jakub Orłowski

Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn

 

 

Znajdź nas:

Zmiany w prawie karnym – prowadzenie pod wpływem alkoholu

Prowadzenie pod wpływem alkoholu może doprowadzić do poważnych zdarzeń drogowych. Od 1 lipca 2015 roku poważniejsze są również kary za kierowanie pojazdem mechanicznym po pod wpływem środków zaburzających zdolność do prowadzenia, czyli pod wpływem alkoholu lub jakichkolwiek innych substancji psychoaktywnych.

Nowelizacja Kodeksu karnego zaostrzyła odpowiedzialność karną osób prowadzących pojazdy pod wpływem środków zaburzający zdolność do kierowania pojazdami. Zgodnie z art. 178a § 1 Kodeksu karnego: kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. O tym, która z wyżej wymienionych kar zostanie zastosowana decyduje sąd. Przy obowiązujących przepisach pewne jest ponadto, że na osobę popełniającą takie przestępstwo zostanie nałożony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Wysokość nałożonej w takim przypadku kary zależeć może od wielu okoliczności. Pod uwagę bierze się oczywiście zawartość alkoholu we krwi, ale i miejsce prowadzenia pojazdu np. czy jest to osiedlowy parking, czy może ulica w centrum miasta. Na lżejszy wymiar kary mogą także liczyć osoby, które miały poważny powód, aby zasiąść za kierownicą pod wpływem alkoholu, przykładowo przewiezienie kogoś do szpitala w celu ratowania życia lub zdrowia.

Warto zaznaczyć, że w przypadku popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 1 Kodeksu karnego możliwe jest zastosowania warunkowego umorzenia postępowania karnego. W takiej sytuacji może dojść do skrócenia okresu na jaki został orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Co ważne, jeśli zakaz ten nie przekracza roku, to wówczas nie trzeba ponownie zdawać prawa jazdy. Jeśli natomiast upłynął okres minimum połowy czasu trwania zakazu, można ubiegać się przez sądem o wydanie specjalnego orzeczenia. Ma to na celu odbycie pozostałego okresu trwania zakazu na innych warunkach. Umożliwia to prowadzenie pojazdami mechanicznymi przez osoby objęte jeszcze zakazem po zamontowaniu w pojeździe urządzenia, pozwalającego uruchomić pojazd jedynie w sytuacji, gdy kierowca nie znajduje się pod wpływem alkoholu.

Zmianie uległ także art. 42 Kodeksu karnego. Zgodnie z nowym brzmieniem dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych spoczywa na znajdujących się pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego sprawcach wypadku drogowego, w którym inna osoba poniosła śmierć lub doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dotyczy to także nietrzeźwych sprawców, którzy zbiegli z miejsca wypadku. Przed przyjętymi zmianami sąd miał jedynie taką możliwość i tylko w sytuacji, gdy sprawca ponownie dopuścił się popełnienia takiego czynu, sąd nakładał na taką osobę zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na zawsze. W sytuacji określonej w art. 42 kk sąd może również zobowiązać sprawcę do zapłaty nawiązki w wysokości do 100 tys. zł lub świadczenia pieniężnego do 60 tys. zł.

Nowelizacja Kodeksu karnego zwiększyła odpowiedzialność karną osób prowadzących pojazdy pod wpływem środków zaburzający zdolność do kierowania pojazdami. Z surowszymi karami muszą się liczyć przede wszystkim pijani sprawcy wypadków drogowych. Należy jednak podkreślić, że na wymiar kary duży wpływ mają okoliczności, w jakich dopuściliśmy się jazdy pod wpływem alkoholu czy innych środków wpływających na zdolność kierowania. Warto również pamiętać o naszym prawie do obrony oraz o możliwości zastosowanie instytucji warunkowego umorzenia postępowania karnego w niektórych przypadkach.

adwokat Jakub Orłowski

Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn

Znajdź nas: