Kiedy jest właściwy czas na upadłość?

Kiedy jest właściwy czas na złożenie wniosku o upadłość spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

W jednym z opublikowanych niedawno artykułów zgłębialiśmy tematykę subsydiarnej odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością opartej na regulacji art. 299 KSH. W takiej sytuacji „kołem ratunkowym” dla członka zarządu jest m.in. wykazanie, że złożył on w odpowiednim czasie wniosek o upadłość. Dziś zatem bierzemy pod lupę właśnie tę okoliczność pozwalającą na uchylenie się od odpowiedzialności. Warto mieć na uwadze, że tożsama przesłanka egzoneracyjna pojawia się w Ordynacji Podatkowej. Co za tym idzie, terminowe złożenie przedmiotowego wniosku skutkuje nie tylko możliwością wyłączenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki, ale również za zaległości podatkowe. Co oznacza sformułowanie ,,czas właściwy’’? Wygląda na to, że ustawodawca nie odpowiada na to pytanie jednoznacznie.

,,Czas właściwy’’ w Prawie upadłościowym

Poszukując odpowiedzi na pytanie, kiedy należy zawnioskować o ogłoszenie upadłości, nie sposób pominąć regulacji ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe. W myśl rzeczonej ustawy, dłużnik obowiązany jest złożyć wniosek o upadłość w terminie trzydziestu dni od dnia wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości. Podstawa, o której mowa może mieć natomiast dwojaki charakter. Przede wszystkim, upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika, który stał się niewypłacalny. Niewątpliwie niewypłacalność należy wiązać z faktyczną zdolnością płatniczą spółki. Brak środków, którymi spółka może dysponować, przy jednoczesnym braku perspektywy na ich uzyskanie będzie świadczyło o niewypłacalności.

Przesłanka płynnościowa

Prawo upadłościowe zdefiniowało pojęcie niewypłacalności jako utratę przez dłużnika zdolności do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań (tzw. przesłanka płynnościowa). Definicja ta, jakkolwiek zrozumiała, raczej nie jest zbyt pomocna w określeniu momentu, od którego należałoby liczyć wspomniany 30-dniowy termin. Ustawodawca ustanowił również domniemanie, że dłużnik utraci zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekroczy trzy miesiące. Można więc przyjąć jako swoistą wskazówkę, że wniosek o upadłość należy złożyć w terminie 30 dni od upływu trzech miesięcy zwłoki w wykonaniu zobowiązań pieniężnych spółki. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że jest to domniemanie wzruszalne, zatem można je obalić za pomocą należytych środków dowodowych i tym sposobem niejako ,,opóźnić’’ moment, z którym termin zaczyna biec.

Przesłanka nadmiernego zadłużenia

W stosunku do spółek kapitałowych zastosowanie znajduje swoiste rozszerzenie definicji niewypłacalności, w myśl którego występuje ona także gdy zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (tzw. przesłanka nadmiernego zadłużenia). Także i w tym przypadku ustawodawca niejako ułatwia ocenę, czy przesłanka nadmiernego zadłużenia występuje, poprzez wprowadzenie domniemania, że zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, jeżeli zgodnie z bilansem jego zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. Jest to tożsamy rodzaj domniemania, a więc możliwy do obalenia przeciwdowodem. Szczególne znaczenie będzie tu miał dowód na okoliczność, że wartość rynkowa aktywów jest większa od jej wartości księgowej, bowiem domniemanie służy pewnemu uproszczeniu przy dokonywaniu oceny, nie świadczy natomiast o relewancji dla tej oceny wartości księgowej zamiast rynkowej.

,,Czas właściwy’’ w orzecznictwie Sądu Najwyższego

Nad zagadnieniem ,,czasu właściwego’’ w kontekście art. 299 KSH niejednokrotnie pochylał się Sąd Najwyższy.  Zgodnie z dominującym poglądem zasady zawarte w prawie upadłościowym, o których była mowa powinny być uwzględniane przy interpretowaniu rzeczonego przepisu, jednak nie można przenosić na grunt art. 299 § 2 KSH wymagania, aby dochowany został termin określony w art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego. Właściwy czas w myśl art. 299 KSH należy rozumieć jako taki moment, w którym wprawdzie wszystkich wierzycieli nie da się już zaspokoić, ale istnieje jeszcze majątek spółki pozwalający na co najmniej częściowe zaspokojenie jej wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. Podobnie zresztą Sąd Najwyższy wypowiedział się na temat wykładni ,,czasu właściwego’’, o której mowa w ordynacji podatkowej. Kluczowa zatem dla ustalenia momentu, w którym należy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości jest ocena możliwości ekonomicznych spółki przy uwzględnieniu obiektywnych kryteriów dotyczących jej rzeczywistej sytuacji finansowej.

Członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powinni nieustannie monitorować wymagalne zobowiązania pieniężne oraz opóźnienia w ich zapłacie, jak również śledzić wartości majątku spółki i jej sprawozdania finansowe, a w przypadku wystąpienia opisanych wyżej przesłanek rozważyć zawnioskowanie o jej upadłość. Pozwala to na przynajmniej częściowe zaspokojenie wierzycieli, a ponadto na uniknięcie negatywnych konsekwencji w postaci uszczuplenia osobistego majątku wspólników. Warto przy tym pamiętać o wpływie norm prawa upadłościowego na wykładnię przepisów prawa spółek handlowych oraz prawa podatkowego.

Kancelaria Adwokacka

Orłowski&Mikuliszyn

Dominika Kiełbas

Znajdź nas:

Spółka przez Internet vs u Notariusza

Zwarcie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet i u notariusza. Wady i zalety różnych metod rozpoczęcia działalności gospodarczej w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Praktyka życia gospodarczego pokazuje, że prowadzenie działalności gospodarczej w bezpieczny sposób nie jest proste. Każdy kto choć raz prowadził biznes wie, że sukces jest wynikiem wielu czynników i zmiennych. Jak w życiu na część spraw mamy wpływ, a na część z nich nie mamy. Ta podstawowa tautologia, ma jednak swoje uzasadnienie, ponieważ na przykładzie zakładania spółki z.o.o., możemy na sami zdecydować na jakich zasadach ją zawrzemy. Wpisanie bezpiecznych i przejrzystych zapisów umownych może w przyszłości pomóc uniknąć poważnych kłopotów prawnych i długoletnich sporów w sądach.

Zacznijmy od początku, spółkę kapitałową w postaci spółki z .o.o. możemy zawrzeć na dwa sposoby. Pierwszy to zawarcie umowy spółki na podstawie wzorca umowy przez Internet. Druga opcja, nazwijmy ją tradycyjną, u notariusza. Każda z tych procedur ma swoje wad i zalety. W tym artykule postaramy się opisać mocne i słabe strony zakładania spółek przez Internet vs u notariusza. Przedstawimy Państwu spektrum naszych doświadczeń i powiemy, kiedy i dlaczego warto korzystać z poszczególnych rozwiązań.

Część 1.

  1. Zawarcie umowy spółki za pomocą wzorca umowy (s24, e-spółka)

Przystępując do procesu rejestracji e-spółki w pierwszej kolejności należy założyć konto użytkownika na portalu S24 oraz stworzyć profil swojego przedsiębiorstwa.

Tutaj podajemy bezpośredni link to portalu: https://ekrs.ms.gov.pl/s24/

Ważna informacja jest taka, że z portalu S24 można korzystać wyłącznie po założeniu konta. Sporym udogodnieniem jest to, że wszystkie ważne informacje dotyczące procesu rejestracji spółki użytkownik otrzymuje na swoje indywidualne konto w portalu. Dodatkową pozytywną funkcją jest to, że, na podany adres e-mail, użytkownik dostanie powiadomienie, że na portalu czeka nowa korespondencja.

Należy pamiętać, że konto na portalu S24 musi mieć każdy, kto będzie podpisywał wniosek o rejestrację (Przykład: wspólnik, członek zarządu, pełnomocnik

  1. Rozpoczęcie rejestracji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Na tym etapie wypełniania wniosku w formie elektronicznej należy wybrać i przygotować nazwę spółki (ważne: tu trzeba pamiętać, żeby nazwa firmy nie naruszała praw innego podmiotu, bo sąd może odmówić rejestracji).

Kolejny krok to kliknięcie przycisku „zapisz”. Po tej czynności zostaniesz natychmiast przeniesiony do kolejnego ekranu. To w nim znajdziesz wszystkie zakładki niezbędne do rejestracji spółki.

Zakładki te znajdują się one po lewej stronie (Dokumenty, Wnioski, Korespondencja). Po kliknięciu w pierwszą z nich, czyli Dokumenty, pojawi się komplet dokumentów. To ich wypełnienie jest niezbędne w celu rejestracji spółki.

Ważne: należy wybrać tylko te, które są konieczne do zarejestrowania twojej spółki. Dokumentami tymi będą umowa spółki i lista wspólników.

Pod tym linkiem znajdziesz wszystkie elementy, jakie użytkownik będzie mógł wybrać zakładając umowę spółki. Można się z nim zapoznać wcześniej i dowiedzieć się jakie dokładnie są możliwości wzorca umowy.

Link: http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170001005/O/D20171005.pdf

Procedura rejestracji przewiduje sześć kolejnych kroków, które kończą się złożeniem podpisów.

W trakcie wypełniania wniosku użytkownik będzie musiał podać:

  • listę wspólników spółki,
  • listę stawających (wspólnik osobiście albo wspólnik reprezentowany przez pełnomocnika)
  • przedmiot działalności rejestrowanej spółki (wybór PKD, pod linkiem: https://www.biznes.gov.pl/pl/tabela-pkd)
  • możliwość wyboru zbycia udziałów przez wspólników, a także określenie sposobu reprezentacji spółki i jej organy.
  • Należy pamiętać, że w tym etapie określamy też wartość każdego udziału (minimalna wartość udziału to 50 zł)
  • Wyznaczenie liczby udziałów, jaką otrzyma każdy wspólnik.
  • Ważne: wyżej wymienione działanie przełoży się automatycznie na wysokość kapitału zakładowego (teraz to minimum 5 tys. zł).
  1. Podpisanie dokumentów i wniosku

Wszystkie dokumenty w trybie S24 użytkownik może podpisać w następujący sposób:

  • za pomocą podpisu elektronicznego kwalifikowanego;
  • za pomocą podpisu Profilem Zaufanym (Link do profilu zaufanego: https://pz.gov.pl/pz/index).

Każdy kto przechodzi niniejszą procedurę musisz mieć na uwadze, że w zależności od składu organów, jakie zostaną powołane, różnie będzie wyglądała kwestia podpisywania dokumentów.

Warunkiem koniecznym jest to, że umowę spółki podpisują wszyscy wspólnicy. Istnieje możliwość, że wspólnicy mogą zrobić to za pośrednictwem pełnomocników. Pełnomocnictwo musi być udzielone za pomocą specjalnego wzorca.

W tym miejscu należy pamiętać, że oświadczenie o wniesieniu kapitału, listę wspólników coraz wniosek o wpis do KRS podpisuje wyłącznie zarząd spółki.

Polskie prawo nie wprowadza żadnych obostrzeń i do zarządu spółki mogą wejść wspólnicy spółki. W takiej sytuacji należy pamiętać, że pozostałe dokumenty będą podpisywane, nie jako wspólnicy, tylko jako członkowie zarządu.

Dostawca usługi S24, daje również możliwość, że podpisane dokumenty użytkownik może pobrać i zapisać na swoim komputerze.

W wariancie, kiedy wniosek jest wysyłany przez pełnomocnika (np. adwokat), proces zostanie rozszerzony o dodatkowe oświadczenia i dokumenty, które podpisuje sam pełnomocnik.

  1. Koszty rejestracji spółki w systemie s24

Dla każdego biznesu ważne są koszty związane z jego funkcjonowaniem. Dużym udogodnieniem jest to, że wszystkich opłat można dokonać on-line. Po podpisaniu wszystkich dokumentów sam system S24 automatycznie przenosi użytkownika do systemu płatności elektronicznych.

W tej właśnie chwili na ekranie urządzenia pojawi się przycisk „opłać i wyślij”, w który należy wybrać.

W pierwszej kolejności na ekranie urządzenia pojawi się komunikat „podsumowanie zapłaty za usługę”. Radzimy dokładnie sprawdzić poprawność wszystkich danych do płatności, danych płatnika oraz danych użytkownika.

Kolejnym korkiem jest opcja „realizacja płatności”. W tej części do wyboru będzie zapłata przelewem albo kartą płatniczą/kredytową.

Po wyborze opcji „zapłać” system przekierowuje, w zależności od wybranego przez użytkownika sposobu płatności, do kolejnych zakładkę.

Poniżej podajemy Państwu wysokość opłat związanych z rejestracją:

  • Opłata sądowa za wpis do Krajowego Rejestru Sądowego wynosi 250 zł.
  • Opłata za ogłoszenie pierwszego wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym wynosi 100 zł.
  1. Procedura sądowa

Po pozytywnym wypełnieniu wszystkich pól w systemie rejestracji i ich akceptacji przez ten system gotowy i opłacony wniosek trafi do właściwego dla siedziby spółki sądu rejestrowego, który powinien rozpoznać wniosek w terminie 24 godzin.

Na tym jednak nie koniec formalności, bowiem trzeba jeszcze podjąć następujące działania po wpisaniu spółki do KRS. W tym celu, aby móc legalnie i w pełni sprawnie działać należy:

  • Przygotować, podpisać i złożyć oświadczenie zarządu o pokryciu kapitału zakładowego. Złożenie oświadczenia podlega opłacie sądowej 40 zł.
  • Ważne należy pamiętać, że od tego rodzaju czynności należy zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). PCC płaci się do właściwego miejscowo ze względu na siedzibę naczelnika urzędu skarbowego. W tym celu należy wypełnić deklarację PCC-3. Ważne: dokument ten musi być podpisany przez zarząd. Termin na zapłatę PCC to 14 dni od dnia zawarcia spółki. Podstawą opodatkowania jest wartość kapitału zakładowego pomniejszonego o koszt wpisu do KRS i ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (opłata manipulacyjna nie podlega odliczeniu). Stawka podatku PCC od umowy spółki wynosi 0,5%.
  • Należy otrzymaćnumery REGON i NIP, a także dokonać zgłoszenia płatnika składek do ZUS – wszystkie te działania odbywają się automatycznie na podstawie zgłoszeń złożonych przy rejestracji spółki w KRS i trwają zazwyczaj kilka dni. Proszę się nie obawiać, ale w trybie S24 ani US ani urząd statystyczny nie zawiadamiają o nadaniu numeru NIP lub REGON. Informacja o nadania numeru NIP będzie w wydruku z KRS, a w przypadku numeru REGON, wydruk ze stron GUS.
  • Obowiązek zgłoszenie NIP-8 w terminie 21 dni od dnia rejestracji spółki, chyba że zamierza się odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne, to termin ten wynosić będzie 7 dni, licząc od dnia nawiązania stosunku pracy.
  • Na sam koniec należy zarejestrować się jako podatnik VAT. Ten etap rejestracji własnej spółki można również dokonać w formie elektronicznej przez Internet. Podajemy link do tej procedury:https://www.biznes.gov.pl/pl/firma/podatki-i-ksiegowosc/chce-rozliczac-vat/proc_1609-rejestracja-vat

Podsumowanie

Poniżej w punktach wymienimy wady i zalety rejestracji spółki za pomocą trybu S24.

Zalety:

  • szybkość rejestracji
  • względna prostota systemu rejestracji
  • niski koszt rejestracji
  • powiazanie systemów sądowych z administracyjnymi
  • powszechność i mobilność założenia spółki

Wady:

  • brak możliwości wprowadzenia własnych rozwiązań prawnych;
  • brak nadzory profesjonalistów na przebiegiem procedury np. notariusza czy adwokata;
  • konieczność powtórzenia zmian w umowie spółki ze względu na brak odpowiednich zapisów w formularzu umowy;
  • zwiększenie kosztów ponoszonych przez kolejne zmiany w umowie spółki;
  • brak możliwości ukształtowania stosunków umownych w spółce w sposób zabezpieczający interesy wszystkich wspólników;

Część 2.

REJESTRACJA SPÓŁKI Z OGRANICZONA ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ W TRADYCYJNEJ FORMIE AKTU NOTARIALNEGO

W tej części artykułu przedstawimy Państwu procedurę rejestracji spółki w tradycyjnej formie, czyli zawarcia umowy spółki w formie aktu notarialnego. Skupimy się na aspektach praktycznych. Pokażemy, dlaczego naszym zdaniem warto zastanowić się nad rejestracją spółki w tradycyjnej formie, u notariusza. Punktem wyjścia powinien być wniosek, że rejestracja spółki przez Internet jest oparta o program komputerowy. Wzorzec umowy daje ograniczone możliwości kształtowania treści umowy spółki. Nasze doświadczenie jako kancelarii adwokackiej pokazuje, że te uproszczenia mogą powodować problemy w przyszłej działalności spółki. Brak w nim wielu istotnych elementów i rozwiązań, które mogą zapobiec zjawiskom jak Squeeze out – czyli wykup akcji lub udziałów przez większościowych wspólników lub akcjonariuszy.

W poprzednim artykule opisaliśmy procedurę rejestracji spółki zoo w tradycyjnej formie, pod tym linkiem znajdziesz sporo przydatnych informacji o procesie rejestracji:

http://adwokatorlowski.pl/articles/prawidlowo-zarejestrowac-spolke-o-o-pytania-odpowiedzi-rejestracja-bez-wzorca-umowy/

Dla przypomnienia wskazujemy na niezbędne dokumenty, które należy złożyć wraz z wnioskiem o rejestracją spółki do rejestru przedsiębiorców KRS.

  1. Wniosek o rejestrację spółki składa się na formularzu KRS-W3, a wraz z nim formularze załączników:
  2. KRS-WE – formularz odnoszący się do wspólników spółki;
  3. KRS-WM – formularz z danymi o przedmiocie działalności spółki (zgłoszenia wymagają pierwsze 10 pozycji ustalonych w umowie spółki);
  4. KRS-WK – formularz z wyszczególnionymi osobami uprawnionymi do reprezentowania spółki;
  5. KRS-WL – formularz dotyczący prokurentów, jeśli są ustanawiani;
  6. KRS-WA – formularz dotyczący oddziałów spółki, jeśli takie mają powstać;
  7. KRS-WH – formularz dotyczący powstania spółki, jeśli miało to miejsce w wyniku połączenia, przekształcenia lub podziału.

Niezależnie od załączników składanych na formularzach, podmiot zobowiązany do rejestracji spółki (w przewarzającej części powstających spółek będzie to zarząd) obligatoryjnie dołącza inne załączniki, takie jak:

  1. Umowa spółki w formie aktu notarialnego;
  2. Oświadczenie członków zarządu o wniesieniu wkładów na pokrycie całego kapitału zakładowego przez wspólników;
  3. Dowód powołania członków organów spółki wraz z wyszczególnieniem składu osobowego, jeśli takie ustalenia nie zostały zawarte akcie założycielskim;
  4. Dowody uiszczenia opłat: opłaty sądowej, opłaty za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, a także opłaty skarbowej;
  5. Lista wspólników z podaniem liczby i wartości nominalnej udziałów objętych przez poszczególnych wspólników podpisana przez wszystkich członków zarządu;
  6. Lista członków zarządu z podaniem adresu każdego członka;

Wiedza i doświadczenie naszej kancelarii pozwala na tworzenie korzystnych rozwiązań w umowach spółki zoo. m.in.:

– ochrona mniejszościowego wspólnika lub wspólników- tworząc umowę spółki warto zaplanować i określić rolę wspólników w spółce już na etapie jej zakładania. Kodeks spółek handlowych daje możliwości, aby za pomocą prostych zapisów zobowiązać wszystkich wspólników nawet tych co posiadają więcej udziałów, że w sprawach istotnych potrzeba będzie zgody wszystkich wspólników. Warto określić jakie sprawy będą wymagały zgody wszystkich wspólników. W tym celu bardzo istotna role odgrywa procedura zwoływania wlanego zgromadzenia i niezbędnego kworum potrzebnego do podejmowania wiążących uchwał. Dysponujemy mechanizmami prawnymi, które są transparentne i spójne.

Przykład:

§ 1

  1. Uchwały Zgromadzenia Wspólników zapadają zwykłą większością głosów oddanych, o ile przepisy ustawy lub niniejsza umowa nie stanowią inaczej.————————————————————————————————
  2. Zgromadzenie Wspólników może podejmować uchwały, jeżeli jest na nim reprezentowane 100 % kapitału zakładowego.
  3. W przypadku przewidzianym w art. 246 § 1 Kodeksu spółek handlowych do uchwały o rozwiązaniu Spółki wymagana jest jednomyślność głosów.————————————————————————————————

Przyjęte w tym paragrafie rozwiązanie daje gwarancję, że żadna uchwała niekorzystna dla mniejszościowego wspólnika nie będzie mogła zostać podjęta. W przepisie tym zawarto swoiste veto do niekorzystnego porządku obrad. W szczególności należy zwrócić uwagę na pkt 2 tego paragrafu, którego konsekwencją jest to, żeby uchwała była prawnie skuteczna musi być obecny każdy wspólnik na walnym zgromadzenia, jego celowa nieobecność spowoduje, że uchwały będą nieważne. Ten prosty przykład pokazuje, jak ważne jest prawidłowe przygotowanie każdego aspektu w umowie spółki.

Kwestia podwójnego opodatkowania.

Czy na etapie tworzenia spółki można wprowadzić zapisy umożliwiające alternatywną wypłatę wynagrodzenia dla wspólników, która nie jest dywidendą, a więc nie będzie obowiązywać podwójne opodatkowanie? Odpowiedź brzmi tak, wspólnie może otrzymać od spółki wynagrodzenie, które nie będzie objęte rygorem podwójnego opodatkowania. Z pewnymi wyjątkami. Do umowy spółki można wprowadzić stosowne zapisy, które stworzą podstawę prawną do wypłaty wynagrodzenia dla wspólnika, który nie będzie musiał być np. zatrudniony na umowę o prace, czy na kontrakt menadżerski.

Dziedziczenie udziałów

Zakładając spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością wspólnicy często decydują się, że będą prowadzić działalność gospodarczą tylko w ścisłe określonym składzie osobowym. Co będzie, jeżeli jeden ze wspólników umrze. Co się dzieje z jego udziałami i czy spadkobiercy będą mogli zastąpić zmarłego wspólnika? Co mogą zrobić pozostali wspólnicy, jeżeli nie chcą, aby nikt spoza ich grona był w ich firmie? Tym problemom można skutecznie zapobiec już na etapie tworzenia treści umowy spółki, wprowadzając mechanizm automatycznego umorzenia udziałów wobec spadkobierców lub zapisobierców. Jego odpowiednie sformułowanie pozwoli na skuteczne wyłączenie innych osób z grona wspólników przy opisaniu mechanizmu odpowiedniej spłaty.

Wyżej wybrane przykłady dodatkowych możliwości sprytnego kształtowania treści umowy spółki pokazują szerokie spektrum rozwiązań, których nie ma przewidzianych w formie elektronicznej.  Brak możliwości wyboru powoduje, że na etapie zakładania spółki tych rozwiązań nie można wprowadzić. Ich umieszczenie w umowie spółki powodować będzie, że i tak trzeba będzie udać się do notariusza i jeszcze raz ponieść koszty notarialne i sądowe. Zgodnie z zasadą lepiej zapobiegać niż leczyć proponujemy, aby w tego rodzaju sprawach zastanowić się dwa razy i wiedzieć, co konkretne zapisy będą powodować dla naszej indywidualnej sytuacji prawnej. Doświadczenie uczy, że jak jest dobrze to jest dobrze, ale problem zaczyna się, gdy jest źle i wtedy trzeba wiedzieć co zrobić, aby było dobrze.

Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn

Jakub Orłowski

adwokat

Znajdź nas:

Subsydiarna odpowiedzialność zarządu

Subsydiarna odpowiedzialność członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Jak wiadomo, popularność spółek kapitałowych spowodowana jest między innymi możliwością ograniczenia osobistej odpowiedzialności. Spółka bowiem tworzy odrębny byt prawny wyposażony we własny kapitał i niejako autonomicznie funkcjonuje w obrocie jako podmiot stosunków prawnych. Jak to więc wygląda z punktu widzenia wierzyciela spółki, której majątek okazał się niewystarczający na wywiązanie się ze zobowiązania? Wezwanie do zapłaty, próby polubownego załatwienia sprawy, uzyskanie nakazu zapłaty, wreszcie postępowanie egzekucyjne, a to wszystko po to, by dowiedzieć się, że jest ono bezskuteczne, bowiem majątek spółki nie jest wystarczający, by zaspokoić wierzytelność zainteresowanego. Już na pierwszy rzut oka widać, że takie rozwiązanie stałoby w sprzeczności z ideą norm prawnych, które z reguły mają na celu ochronę słabszej strony stosunku. Bez zbędnego przedłużania wstępu, bezskuteczność egzekucji w przypadku zobowiązania zaciągniętego przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością nie jest ostatnim etapem na drodze dochodzenia roszczenia. Kodeks Spółek Handlowych przewiduje bowiem instytucję, która chroni wierzyciela owej spółki w podobnej sytuacji, a ponadto w swoisty sposób motywuje członków jej zarządu do rzetelnego prowadzenia jej spraw oraz terminowego zawnioskowania o upadłość w przypadku niewypłacalności. Mowa o regulacji art. 299 KSH, stanowiącego, że jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.

Charakter odpowiedzialności

Członek zarządu bezsprzecznie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności własnym majątkiem za zobowiązania spółki powstałe w trakcie sprawowania przez niego funkcji. Skąd więc takie zainteresowanie prowadzeniem działalności w takiej formie? Zaciągnięcie długu przez spółkę nie jest równoznaczne z egzekucją z majątku zarządu. Ustawodawca wprowadzając regulację art. 299 KSH wyważył interesy wierzycieli i dłużników poprzez uczynienie go swoistą ostatecznością. Jest to bowiem przepis o charakterze subsydiarnym, co wynika z faktu, że spółka, która istnieje w obrocie, chociażby będąc w likwidacji pozostaje odrębnym podmiotem stosunków prawnych, a co za tym idzie to ona w pierwszej kolejności będzie odpowiadała z tytułu zaciągniętych przez siebie zobowiązań. Dopiero kiedy cały jej majątek okaże się niewystarczający dla zaspokojenia wierzyciela, na horyzoncie pojawi się możliwość zastosowania art. 299 KSH. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na fakt, że ustawodawca nie pozostawia bez ochrony członków zarządu, którzy swoje obowiązki wypełniają prawidłowo, przewidując odpowiednie przesłanki egzoneracyjne, wyłączające odpowiedzialność z tego tytułu. Odpowiedzialność członka zarządu oparta o art. 299 KSH ma bowiem charakter odszkodowawczy, przy czym szkoda wierzyciela polega na takim uszczupleniu majątku spółki poprzez niewłaściwe nią zarządzanie, że nie jest on wystarczający do zapłacenia długu. Przyjrzyjmy się po kolei przesłankom, które muszą zaistnieć, aby członek zarządu został zobowiązany do zaspokojenia wierzyciela spółki.

Istnienie niezaspokojonego zobowiązania spółki

Niezaspokojone zobowiązanie spółki oznacza zobowiązanie o charakterze pieniężnym, które nie zostało zaspokojone z jej majątku wcale albo zostało zaspokojone jedynie w części. W takim przypadku zakresem odpowiedzialności z art. 299 KSH objęta zostanie pozostała część wierzytelności. Bez znaczenia pozostaje źródło owego zobowiązania, którym może być np. umowa, czyn niedozwolony, czy też bezpodstawne wzbogacenie. Istotne jest natomiast, aby było to zobowiązanie, za które spółka ponosi odpowiedzialność osobistą, a nie rzeczową. Członek zarządu przy spełnieniu innych przesłanek oraz w braku wystąpienia przesłanek egzoneracyjnych poniesie zatem odpowiedzialność z tytułu poręczenia przez spółkę za dług osoby trzeciej, nie odpowie natomiast z tytułu hipoteki. Przepis ze swej istoty nie dotyczy również stosunków wewnętrznych spółki, natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby jeden z jej wspólników był jej wierzycielem uprawnionym do skorzystania z omawianej instytucji. Odpowiedzialność członka zarządu, o której mowa nie ogranicza się jedynie do należności głównej, stanowiącej stricte różnicę pomiędzy spłaconą częścią długu a jego całością. Obejmuje ona również odsetki za opóźnienie (umowne bądź ustawowe), a ponadto koszty postępowania sądowego i egzekucyjnego. Okoliczność, że art. 299 KSH rodzi de facto odpowiedzialność za cudzy dług i to, jak wynika z przedstawionego zakresu przedmiotowego tejże odpowiedzialności, bardzo szeroką, powoduje, że wierzyciel co do zasady musi uzyskać tytuł egzekucyjny przeciw spółce. Orzecznictwo dopuszcza jednak wyjątki od tej zasady, akceptując pozwanie członków zarządu bez uprzedniego stwierdzenia w tytule egzekucyjnym roszczenia wobec samej spółki. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji, gdy spółka została wykreślona z rejestru, a także, gdy niewypłacalność spółki jest oczywista, a wymaganie tytułu egzekucyjnego prowadziłoby jedynie do przewlekłości procesu.

Bezskuteczność egzekucji z majątku spółki

Kolejną przesłanką pozytywną zastosowania art. 299 KSH stanowi bezskuteczność egzekucji oznaczająca w praktyce stan, w którym nie istnieją żadne składniki majątku spółki, z których wierzyciel mógłby uzyskać zaspokojenie. Co istotne, pomimo że najczęściej rzeczona okoliczność jest dowodzona za pomocą postanowienia komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego, może ona zostać wykazana za pomocą każdego innego dowodu świadczącego jednoznacznie o jej zaistnieniu. W konsekwencji, nie jest konieczne kierowanie egzekucji wobec wszystkich składników majątku spółki celem wykazania, że była ona bezskuteczna, w sytuacji, gdy oczywistym jest, że z niektórych składników tego majątku wierzyciel i tak nie uzyska zaspokojenia (np. nieruchomość objęta hipoteką korzystającą z pierwszeństwa wobec wierzytelności osobistych). Podkreślenia wymaga również konieczność uznania tejże przesłanki za zaistniałą i aktualną na dzień zamknięcia rozprawy. Może się bowiem okazać, że spółka niedysponująca wystarczającym majątkiem uprzednio, wraz z upływem czasu koniecznego do przeprowadzenia postępowania, taki majątek nabyła, czy też odzyskała. Zgodnie z ugruntowanym poglądem Sądu Najwyższego, nawet brak wyegzekwowania wierzytelności z majątku spółki może nie stanowić podstawy odpowiedzialności z art. 299 KSH, jeżeli wierzyciel zaniechał podjęcia egzekucji przeciwko spółce we właściwym czasie. Takie zaniechanie generuje tożsame skutki co niewykazanie bezskuteczności egzekucji.

Kiedy członek zarządu nie odpowiada?

Jak już zostało wspomniane powyżej, art. 299 KSH przewiduje pewne przesłanki egzoneracyjne, których wystąpienie skutkuje zwolnieniem członka zarządu z odpowiedzialności ustanowionej przedmiotowym przepisem. Aby członek zarządu mógł uchylić się od odpowiedzialności musi wykazać, że:

  • we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu,
  • niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nie nastąpiło z jego winy,
  • Wierzyciel w wyniku zaniechań członka zarządu nie poniósł szkody, a więc zgłoszenie upadłości lub wszczęcie postępowania układowego nie spowodowałoby zaspokojenia wierzyciela w części większej niż w przypadku zaniechania dokonanego przez członka zarządu.

Można zatem powiedzieć, że wprowadzając tę regulację ustawodawca w swoisty sposób nobilitował osoby, które zarządzając spółką, dochowały należytej staranności podejmując próbę wszczęcia postępowania upadłościowego bądź restrukturyzacyjnego w odpowiednim czasie. Warto mieć na uwadze również § 4 art. 299 KSH, który stanowi: Osoby, o których mowa w § 1, nie ponoszą odpowiedzialności za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w czasie, gdy prowadzona jest egzekucja przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa, na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości powstał w czasie prowadzenia egzekucji.

Powyższe rozważania nieuchronnie prowadzą do wniosku, że art. 299 KSH ustanawia instytucję chroniącą dwa podmioty stosunku prawnego o sprzecznych interesach, uzależniając przyznanie tejże ochrony od pewnego rodzaju uczciwości. Służy on przede wszystkim wierzycielom spółki, którzy w braku powyższej regulacji zostaliby w wielu przypadkach pozbawieni możliwości dochodzenia swoich roszczeń. Jednocześnie jednak wyłącza on odpowiedzialność tych członków zarządu, którzy swoje obowiązki związane z zarządzaniem spółką w sytuacji jej niewypłacalności wykonywali starannie, z należytym uwzględnieniem interesów jej wierzycieli.

Z naszych doświadczeń zawodowych jako adwokatów prowadzących na co dzień spory korporacyjne wynika, że najlepszym sposobem unikania trudnych spraw jest skuteczna analiza bieżących problemów i ich wczesne zapobieganie. Ten teoretyczny model może być z powodzeniem stosowany w praktyce trzeba tylko wiedzieć jak przejść przez pole minowe bez szkody dla siebie.

Kancelaria Adwokacka

Orłowski&Mikuliszyn

Prawnik

Dominika Kiełbas

 

Znajdź nas:

Uniknąć nieuniknionego?

Uniknąć nieuniknionego – zasady opodatkowania spółek komandytowych i komandytowo-akcyjnych z udziałem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Zwykło się mawiać, że podatki należą do nielicznych rzeczy na tym świecie, które są nieuniknione. Niemniej jednak, przyglądając się konstrukcjom takim jak sp. z o.o. sp.k. można dojść do wniosku, że stare polskie porzekadło może i zawiera ziarno prawdy, ale z pewnością straciło na aktualności wraz z rozwojem prawa handlowego. Prowadzenie działalności w formie spółki osobowej ma wiele zalet. W powszechnym odbiorze hasło ,,spółka’’ wywołuje przede wszystkim skojarzenie z ograniczeniem odpowiedzialności wspólnika, co jest niewątpliwie jednym z największych plusów tej formy. Na tym jednak nie koniec korzyści finansowych płynących z umiejętnego wykorzystania mechanizmów ustanowionych Kodeksem Spółek Handlowych. Okazuje się bowiem, że podlegają one pewnym dogodniejszym dla wspólników regułom opodatkowania, dzięki czemu przedsiębiorcy coraz częściej decydują się na prowadzenie działalności z wykorzystaniu takich form. W niniejszym artykule wyjaśniamy, jakiemu reżimowi podlegają wspomniane spółki i dlaczego są one uznawane za jedne z bardziej opłacalnych z punktu widzenia podatnika konstrukcji.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa (sp. z o.o. sp. k.)

Pod tym nieco długim skrótem w rzeczywistości kryje się klasyczna spółka komandytowa, której komplementariuszem (tzw. wspólnikiem aktywnym, ponoszącym szerszą odpowiedzialność) jest osoba prawna w postaci spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W praktyce na rynku często pojawiają się tego rodzaju spółki, w których komplementariuszem jest jednoosobowa sp. z o.o., a komandytariuszem jej jedyny wspólnik. Skoro swego rodzaju ciałem decyzyjnym w takim układzie i tak jest jedna osoba, to po co zadaje sobie ona trud tworzenia de facto dwóch spółek? 

Odpowiedź na powyższe pytanie sprowadza się w zasadzie do dwóch zagadnień. Po pierwsze, chodzi naturalnie o ograniczenie odpowiedzialności osób fizycznych. Nie wdając się w szczegóły, komplementariusz odpowiada za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem, a komandytariusz jedynie do wysokości sumy komandytowej. Jeśli zatem funkcję komplementariusza pełni spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, to co do zasady owa spółka a nie jej wspólnicy będą odpowiadać całym swoim majątkiem, a co za tym idzie, z reguły osoby fizyczne mogą spać spokojnie, bowiem ich majątek jest w zasadzie bezpieczny. 

Drugi powód, dla którego warto utworzyć tego rodzaju spółkę, to odmienna regulacja opodatkowania spółek osobowych od spółek kapitałowych. Udziałowcy klasycznej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością tak naprawdę podatek muszą zapłacić dwa razy. W pierwszej kolejności z tytułu podatku od osób prawnych (CIT) uszczuplony jest o 9% albo 19% zysk spółki, a następnie wspólnik obowiązany jest do uiszczenia podatku od osób fizycznych (PIT) od dywidendy, którego stawki zaczynają się od 18%. W spółce komandytowej, która jest sztandarowym przykładem spółki osobowej sprawa ma się zgoła inaczej. Podatnikami są wspólnicy, a nie sama spółka. Co za tym idzie, spółka z o.o. będąca komplementariuszem zapłaci ,,podwójnie’’, ale tylko od swojego udziału w zyskach. Komandytariusz natomiast będzie podlegał opodatkowaniu jedynie z tytułu PIT. Wysokość dochodu opodatkowanego podwójnie będzie zatem zależała od podziału udziału w zyskach zawartego w umowie spółki.

Było dużo teorii i jednostek procentowych, zobaczmy na prostym przykładzie, ile mogą wynosić oszczędności oparte na takiej konstrukcji. Przyjmijmy, że spółka z o.o. osiągnęła dochód w wysokości 100 000 zł. Po odliczeniu 19% CIT, a następnie 19% PIT od dywidendy, zysk będzie wynosił 65 610 zł. Co się stanie, jeśli sp. s o.o. sp. k., osiągnie tożsamy zysk? Przyjmy, że zysk dzieli się następująco: 10% przypada komplementariuszowi (spółce z o.o.), a pozostałe 90% komandytariuszowi (osobie fizycznej). Po odliczeniu obu podatków od 10 000 zł, które przypadnie spółce, udziałowcom zostanie 6 561 zł. Z kolei 90 000 zł, które przypada na komandytariusza podlega jedynie opodatkowaniu PIT, zatem jego dochód po opodatkowaniu wyniesie 72 900 zł. Łącznie udziałowcy naszej spółki akcyjnej uzyskają więc dochód w wysokości 79 461 zł. Efekt? 13 851 zł ,,oszczędności’’ na opodatkowaniu. 

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w spółce komandytowo-akcyjnej (sp. z o.o., sp. k.a.)

 Spółka komandytowo-akcyjna, jak sama nazwa wskazuje, stanowi twór przypominający w pewnych aspektach wyżej opisaną spółkę komandytową, w innych natomiast akcyjną, ale jest autonomicznym rodzajem spółki posiadającym cechy szczególne jedynie dla niej. Pomimo że również jest spółką osobową, pod względem opodatkowania przypomina bardziej spółki kapitałowe (sp. z o.o., sp. a.). Podlega ona tzw. podwójnemu opodatkowaniu. Ustawodawca przewidział jednak szereg przywilejów pozwalającym na zwolnienie z podatku od dywidendy. 

Pierwszy z nich dotyczy komplementariusza, niezależnie od tego czy jest on osobą fizyczną, czy prawną. Przysługuje mu prawo do proporcjonalnego do udziału w zyskach pomniejszenia zryczałtowanego podatku od przychodów uzyskiwanych z tytułu udziału w zyskach spółki komandytowo-akcyjnej o kwotę równą podatkowi od dochodów tejże spółki obliczonemu za rok podatkowy, z którego ten przychód został uzyskany.  Komplementariusz może zatem w ogóle nie zapłacić podatku od dywidendy, o ile spółka nie jest zwolniona z CIT, a jej dochody są opodatkowane podstawową stawką 19%.

Drugi z przywilejów jest skierowany do podatników CIT, zatem również do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, pełniących role akcjonariuszy sp. k.a. Akcjonariusz będący podatnikiem CIT ma bowiem możliwość skorzystania z tzw. Zwolnienia dywidendowego polegającego w istocie na zwolnieniu go z opodatkowania przychodów z tytułu udziału w zyskach spółki komandytowo-akcyjnej. Skorzystanie z tego przywileju uzależnione jest jednak od spełnienia pewnych wymogów. Przede wszystkim spółka komandytowo-akcyjna, z której pochodzi opodatkowany przychód musi posiadać siedzibę lub zarząd w Polsce, a akcjonariusz ubiegający się o zwolnienie musi być spółką podlegającą opodatkowaniu podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów w Polsce albo innym państwie członkowskim UE lub EOG, bez względu na miejsce ich osiągania. Ponadto zwolnienie przysługuje jedynie akcjonariuszowi posiadającemu bezpośrednio co najmniej 10% udziałów (akcji) w kapitale Sp. k.a. nieprzerwanie przez okres 2 lat (przy czym ten warunek może zostać spełniony po wypłacie) i nie zwolnionemu z opodatkowania podatkiem dochodowym od całości swoich dochodów, bez względu na źródło ich osiągania.

Jak widać, umiejętne wykorzystanie mechanizmów ustanowionych prawem spółek handlowych pozwala przedsiębiorcy nie tylko na ograniczenie jego odpowiedzialności za zobowiązania, ale również na generowanie znacznie większych zysków chociażby poprzez wyeliminowanie zjawiska podwójnego opodatkowania. Warto zatem rozważyć przekształcenie w odpowiednią spółkę, co może przynieść realne korzyści w krótkim czasie. Artykuł poświęcony został spojrzeniu na temat opodatkowania wspomnianych spółek w ogólnym zarysie. W razie pytań zachęcamy do skorzystania z pomocy naszych specjalistów.

 

Znajdź nas:

Nakaz noszenia maseczek?

Zmiany, zmiany i nowe obowiązki, czyli jak jednym zdaniem w rozporządzeniu można wywołać tak wiele pytań?

Wątpliwości dotyczących obowiązku noszenia masek jest tak dużo, że rząd sam siebie zmusił do wprowadzenia kolejnego rozporządzenia, które ma wyjaśniać niedawno wprowadzone zmiany do poprzednich zmian. Ciągłe zmiany powodują, że niewiele osób jest w stanie za nimi nadążyć.

Przedmiotem wątpliwości jest § 18 ROZPORZĄDZENIA RADY MINISTRÓW W SPRAWIE USTANOWIENIA OKREŚLONYCH OGRANICZEŃ, NAKAZÓW I ZAKAZÓW W ZWIĄZKU Z WYSTĄPIENIEM STANU EPIDEMII z dnia 10 kwietnia 2020, który stanowi, że:

„Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży (chusta, buff, szalik -przypis autora)  maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu”

Już na pierwszy rzut oka widać, że treść tego paragrafu jest bardzo ogólna i niczego nie wyjaśnia. Nie ma w nim wymienionych jasnych reguł kiedy należy nosić maski. Do kogo skierowany jest ten ten obowiązek, czy wszyscy obywatele muszą spełniać ten obowiązek? Pytania i wątpliwości dotyczą również tego, czy wszyscy obywatele mają obowiązek noszenia masek również w samochodach?

W naszej ocenie przedmiotowa sytuacja jest związana z tym, że przepisy są wprowadzane w pośpiechu a regulacje dotyczące praw i obowiązków obywatelskich uchwalane są przez Ministerstwo Zdrowia, w miejsce Ministerstwa Sprawiedliwości. W ostatnim okresie widoczny jest brak działań głównego organu państwa, który zarządza tworzeniem przepisów prawa. Wprowadzane są kolejne zmiany do już uchwalonych i wprowadzonych zmian w przepisach prawa. Powoduje to, że bardzo trudno jest odnaleźć się w tym gąszczu przepisów, ustaw i rozporządzeń.

W tym miejscu należy również powiedzieć o wątpliwościach rodziców małych dzieci dotyczące konieczności noszenia masek antywirusowych. Nie bez racji twierdzi się, że  osłona twarzy może utrudniać oddychanie u maluchów. Te postulaty zostały zauważone przez Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), które wydało oświadczenie, że dzieciom do 2. roku życia oraz osobom, które mają problemy z oddychaniem, nie należy nakładać na twarz maseczek.

Mając na uwadze te wątpliwości rząd doszedł do wniosku, że nowe rozporządzenie ma na celu uszczegółowienie przepisów dotyczących obowiązku zakrywania ust i nosa, który został wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów  w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 658), i który ma zacząć obowiązywać od dnia 16 kwietnia 2020 r. Projekt wskazuje na konkretne sytuacje, w których obowiązek zakrywania ust i nosa obowiązuje, a także wskazuje na odstępstwa od tego obowiązku.

Nasza kancelaria adwokacka przedstawia projekt , jakie mają zostać wprowadzone z dniem 16 kwietnia 2020 r.

 „§ 18. 1. Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa:

1)     w środkach publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym oraz w pojazdach samochodowych, którymi poruszają się osoby niezamieszkujące lub niegospodarujące wspólnie;

2)     w miejscach ogólnodostępnych, w tym:

a)     na drogach i placach,

b)     w zakładach pracy oraz w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby: administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym; za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny,

c)     w  obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach),

d)     na terenie nieruchomości wspólnych w rozumieniu art. 3 ust. 2 ustawy z dnia  24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. z 2020 r. poz. 532 i 568).

2. Obowiązku określonego w ust. 1 nie stosuje się w przypadku:

1)     pojazdu samochodowego, w którym przebywa lub porusza się 1 osoba albo 1 osoba z dzieckiem, o którym mowa w pkt 2;

2)     dziecka do ukończenia 4 roku życia;

3)     osoby, która nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane;

4)     osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. b i c, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów;

5)     kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, lub pojazdem samochodowym wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli operator publicznego transportu zbiorowego albo organizator tego transportu w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy albo przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie zarobkowego przewozu osób, zapewnia oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;

6)     duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania;

7)     żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe, stosujących środki ochrony osobistej odpowiednie do rodzaju wykonywanych czynności.

3. Osoba wykonująca czynności zawodowe w obiektach handlowych lub usługowych lub w placówkach handlowych lub usługowych może w czasie wykonywania tych czynności zawodowych realizować obowiązek, o którym mowa w ust. 1, przez zakrywanie ust i nosa przy pomocy przyłbicy, jeżeli wszystkie stanowiska kasowe lub miejsca prowadzenia sprzedaży lub świadczenia usług w danym obiekcie lub placówce są oddzielone od klientów dodatkową przesłoną ochronną.

4. Osoba ma obowiązek odkrycia ust i nosa na żądanie:

1)     organów uprawnionych w przypadku legitymowania tej osoby w celu ustalenia jej tożsamości;

2)     innej osoby w związku ze świadczeniem przez nią usług lub wykonywaniem czynności zawodowych lub służbowych, w tym w przypadku konieczności identyfikacji lub weryfikacji tożsamości danej osoby.”.

Analiza proponowanych zmian prowadzi do następujących wniosków.

  1. Czteroosobowa rodzina (mama, tata, syn lat 6 i córka lat 3) w domu nie musi nosić maseczek, a wsiadając do auta: mama, tata i synek muszą mieć maseczki a córka już nie. Ewidentna sprzeczność wewnątrz jednego aktu prawnego.
  2. W jaki sposób rodzice praktycznie będą w stanie egzekwować od swoich dzieci te nakazy, to trudno powiedzieć. Czy w takich sytuacjach będą ponosić odpowiedzialność? Naszym zdaniem jest to wątpliwe prawnie.
  3. Czym różni się odprawianie obrzędów religijnych dla wiernych od wykonywania bezpośredniej obsługi interesantów lub klientów? W naszej ocenie nie ma żadnej różnicy, więc dlaczego jedna grupa uzyskuje uprzywilejowanie, bez względu na fakt odgrywanej roli społecznej i jej oceny z punktu widzenia moralnego.

 

Przechodząc do podsumowania. Rząd częściowo uszczegółowił ograniczenia, jakie nakłada na obywateli. Dzieje się to jednak w pośpiechu, bez większej refleksji, a obowiązek informacyjny i edukacyjny przerzuca się na osoby trzecie. Tak nie powinno być.

Czekamy na Państwa pytania i wątpliwości i co was w tych zapisach niepokoi lub zastanawia.

 

Znajdź nas:

Wizerunek policjantów w sieci

Policjanci STRASZĄ karami za publikowanie filmów z interwencji funkcjonariuszy

Sytuacja ostatnich tygodni pokazuje znaczący wzrost interwencji policji i wymierzania mandatów karnych. Każda interwencja policji powinna mieć swoje uzasadnienie faktyczne i prawne. Obywatel musi mieć zagwarantowane prawo, że w sytuacji, gdy będzie on zobowiązany do poddania się poleceniom funkcjonariuszy państwowych, to będzie to odbywać się zgodnie z przepisami prawa. Wzrost napięć społecznych po obu stronach barykady może w praktyce powodować, że mogą pojawiać się sytuacje, których jedynymi świadkami będą osoby zainteresowane wynikiem sprawy, czyli policjant i obywatel. 

Z praktyki sądowej wiemy, że wymiar sprawiedliwości zdecydowanie, częściej daje wiarę zeznaniom funkcjonariuszy policji. Nie czas i miejsce na wnikanie w ten osobny problem strukturalny, ale obywatel w starciu z machiną państwową jest w sytuacji trudniejszej. Powoduje to, że powinien on mieć zagwarantowane możliwości dowodzenia swojej wersji wydarzeń. Jedną z takich możliwości jest możliwość nagrywania interwencji policji lub innych służb. Szybki rozwój technik cyfrowych dał szeroki dostęp do urządzeń utrwalających dźwięk i obraz. W chwili obecnej niemal każdy ma w swoim telefonie możliwość nagrywania obrazów lub robienia zdjęć. Czy te powszechne dostępne narzędzia mogą być używane podczas interwencji policji?

Pytanie to pojawiło się na tle ostatnich wypowiedzi rzeczników policji oraz doniesień prasowych o ewentualnych reperkusjach prawnych związanych z nagrywaniem takich zdarzeń. Jak każde pytanie teoretyczne, odpowiedź praktyczna może być udzielona po analizie konkretnego przypadku. W prawie nie ma uniwersalnych odpowiedzi. Rozwiązań poszukujemy zawsze po dokładniej analizie przypadku. Na potrzeby niniejszego artykułu postaramy się nieco ten temat rozświetlić i przybliżyć problematykę ochrony dóbr osobistych funkcjonariuszy policji. 

Każdy obywatel ma prawo do ochrony swoich dóbr osobistych. Ta zasada dotyczy również funkcjonariuszy policji. Jako grupa zawodowa mają takie prawo, aby ich wizerunek był przez prawo chroniony. Co w sytuacji, gdy obywatel, nagrywa interwencję i chce ją umieścić w internecie. Czy ma prawo do takiego zachowania. Co musi zrobić, aby nie naruszyć reguł prawnych.

W pierwszej kolejności oddajmy głos byłemu już Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosławowi Zielińskiemu, który w w odpowiedzi na interpelację poselską stwierdził, że: „Jednocześnie należy zauważyć, że wprawdzie z obowiązujących przepisów prawa nie wynika, aby czynności podejmowane przez policjantów w zakresie legitymowania osób oraz dokonywania kontroli osobistej objęte były zakazem ich rejestrowania przez osoby uczestniczące w czynnościach, niemniej nagrywanie interweniujących policjantów nie może utrudniać wykonywania zgodnych z prawem czynności, które są prowadzone na miejscu zdarzenia lub interwencji. tytułem przypomnienia należy wskazać, że dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili.”

A zatem zdaniem ministerstwa prawo nie zakazuje nagrywania policjantów w czasie interwencji. Czy zatem można takie nagranie udostępnić w sieci? Odpowiedź na to pytanie zostanie poprzedzona zostanie analizą prawną.

Dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili. 

Dla oceny, czy wypowiedź krytyczna, np. publikacja wizerunku policjanta z interwencji, mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi konieczne jest zakwalifikowanie jej jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii), chociaż w praktyce rzadko dana wypowiedź przybiera taką jednoznaczną, „czystą” postać. Najczęściej występują w niej – w różnym natężeniu – elementy faktyczne i ocenne, a stopień ich natężenia oraz proporcje, w jakich występują, stanowią podstawę przyjęcia określonego charakteru wypowiedzi. W takich wypadkach należy zbadać, czy w wypowiedzi można wyodrębnić elementy poddające się testowi według kryterium prawda/fałsz, po czym – konsekwentnie – test taki przeprowadzić (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt IV CSK 270/12, niepubl.).

Z drugiej strony krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym, a jej celem nie jest dokuczanie innej osobie oraz ma cechy rzetelności i rzeczowości. Takim celem może być piętnowanie bezprawnych działań policjantów, którzy przekraczają swoje uprawnienia. Przykładem takiej sytuacji może być sprawa Igora Stachowiaka. To dzięki nagraniu jednego ze świadków udało się odtworzyć moment zatrzymania Igora Stachowiaka na wrocławskim rynku.

Z drugiej strony zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pozycji społecznej, zatem krytyka postępowania, zapatrywań lub działalności innych osób nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia jej społecznego celu. Bez wątpienia opinie, jako wypowiedzi wartościujące, stanowią wyraz subiektywnego punktu widzenia ich autora i mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki, nawet jeżeli są one niesprawiedliwe (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r., sygn. akt IV CSK 665/10, OSNC 2012″ Nr 2, poz. 27, z dnia 6 marca 2012 r., sygn. akt V CSK 109/11, OSNC 2012″ Nr 10, poz. 119 i z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt I CSK 270/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 94). Jednakże przekroczenie granic wolności wypowiedzi przez niestosowną formę, stawianie zarzutów nieprawdziwych i nierzetelnych, celowe takie sformułowanie jej treści, że nie jest możliwe postawienie granicy między elementami faktycznymi i ocennymi, wreszcie działanie w zamiarze deprecjacji społecznej osoby, do której odnoszą się komentowane fakty, i ukierunkowanie wypowiedzi na podważanie jej dobrego imienia, nie korzysta z ochrony prawnej i właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku. (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., sygn. akt I CSK 334/07, niepubl., z dnia 14 grudnia 2012 r., sygn. akt I CSK 249/12, niepubl. oraz z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt II CSK 322/12, niepubl.).

Przechodząc do podsumowania w naszej ocenie:

  • nagrywanie interwencji policjantów nie jest prawnie zabronione;
  • wizerunek funkcjonariuszy publicznych w tym policjantów jest prawem chroniony;
  •  w pewnych sytuacjach, gdy wymaga tego dobro i interes  społeczny można naszym zdaniem  publikować wizerunek policjantów w sieci;
Znajdź nas: