Zdjęcie w tle

Wizerunek policjantów w sieci

Policjanci STRASZĄ karami za publikowanie filmów z interwencji funkcjonariuszy

Sytuacja ostatnich tygodni pokazuje znaczący wzrost interwencji policji i wymierzania mandatów karnych. Każda interwencja policji powinna mieć swoje uzasadnienie faktyczne i prawne. Obywatel musi mieć zagwarantowane prawo, że w sytuacji, gdy będzie on zobowiązany do poddania się poleceniom funkcjonariuszy państwowych, to będzie to odbywać się zgodnie z przepisami prawa. Wzrost napięć społecznych po obu stronach barykady może w praktyce powodować, że mogą pojawiać się sytuacje, których jedynymi świadkami będą osoby zainteresowane wynikiem sprawy, czyli policjant i obywatel. 

Z praktyki sądowej wiemy, że wymiar sprawiedliwości zdecydowanie, częściej daje wiarę zeznaniom funkcjonariuszy policji. Nie czas i miejsce na wnikanie w ten osobny problem strukturalny, ale obywatel w starciu z machiną państwową jest w sytuacji trudniejszej. Powoduje to, że powinien on mieć zagwarantowane możliwości dowodzenia swojej wersji wydarzeń. Jedną z takich możliwości jest możliwość nagrywania interwencji policji lub innych służb. Szybki rozwój technik cyfrowych dał szeroki dostęp do urządzeń utrwalających dźwięk i obraz. W chwili obecnej niemal każdy ma w swoim telefonie możliwość nagrywania obrazów lub robienia zdjęć. Czy te powszechne dostępne narzędzia mogą być używane podczas interwencji policji?

Pytanie to pojawiło się na tle ostatnich wypowiedzi rzeczników policji oraz doniesień prasowych o ewentualnych reperkusjach prawnych związanych z nagrywaniem takich zdarzeń. Jak każde pytanie teoretyczne, odpowiedź praktyczna może być udzielona po analizie konkretnego przypadku. W prawie nie ma uniwersalnych odpowiedzi. Rozwiązań poszukujemy zawsze po dokładniej analizie przypadku. Na potrzeby niniejszego artykułu postaramy się nieco ten temat rozświetlić i przybliżyć problematykę ochrony dóbr osobistych funkcjonariuszy policji. 

Każdy obywatel ma prawo do ochrony swoich dóbr osobistych. Ta zasada dotyczy również funkcjonariuszy policji. Jako grupa zawodowa mają takie prawo, aby ich wizerunek był przez prawo chroniony. Co w sytuacji, gdy obywatel, nagrywa interwencję i chce ją umieścić w internecie. Czy ma prawo do takiego zachowania. Co musi zrobić, aby nie naruszyć reguł prawnych.

W pierwszej kolejności oddajmy głos byłemu już Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosławowi Zielińskiemu, który w w odpowiedzi na interpelację poselską stwierdził, że: „Jednocześnie należy zauważyć, że wprawdzie z obowiązujących przepisów prawa nie wynika, aby czynności podejmowane przez policjantów w zakresie legitymowania osób oraz dokonywania kontroli osobistej objęte były zakazem ich rejestrowania przez osoby uczestniczące w czynnościach, niemniej nagrywanie interweniujących policjantów nie może utrudniać wykonywania zgodnych z prawem czynności, które są prowadzone na miejscu zdarzenia lub interwencji. tytułem przypomnienia należy wskazać, że dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili.”

A zatem zdaniem ministerstwa prawo nie zakazuje nagrywania policjantów w czasie interwencji. Czy zatem można takie nagranie udostępnić w sieci? Odpowiedź na to pytanie zostanie poprzedzona zostanie analizą prawną.

Dobra osobiste, ujmowane są w kategoriach obiektywnych, jako wartości o charakterze niemajątkowym, ściśle związane z człowiekiem, decydujące o jego bycie, pozycji w społeczeństwie, będące wyrazem odrębności fizycznej i psychicznej oraz możliwości twórczych, powszechnie uznanych w społeczeństwie i akceptowanych przez system prawny. Nierozerwalne związanie tych wartości, jako zespołu cech właściwych człowiekowi, stanowiących o jego walorach, z jednostką ludzką wskazuje na ich bezwzględny charakter, towarzyszący mu przez całe życie, niezależnie od sytuacji w jakiej znajduje się w danej chwili. 

Dla oceny, czy wypowiedź krytyczna, np. publikacja wizerunku policjanta z interwencji, mieści się w granicach chronionych zasadą wolności wypowiedzi konieczne jest zakwalifikowanie jej jako wypowiedzi o faktach lub wypowiedzi ocennej (opinii), chociaż w praktyce rzadko dana wypowiedź przybiera taką jednoznaczną, „czystą” postać. Najczęściej występują w niej – w różnym natężeniu – elementy faktyczne i ocenne, a stopień ich natężenia oraz proporcje, w jakich występują, stanowią podstawę przyjęcia określonego charakteru wypowiedzi. W takich wypadkach należy zbadać, czy w wypowiedzi można wyodrębnić elementy poddające się testowi według kryterium prawda/fałsz, po czym – konsekwentnie – test taki przeprowadzić (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt IV CSK 270/12, niepubl.).

Z drugiej strony krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, jeżeli podjęta została w interesie społecznym, a jej celem nie jest dokuczanie innej osobie oraz ma cechy rzetelności i rzeczowości. Takim celem może być piętnowanie bezprawnych działań policjantów, którzy przekraczają swoje uprawnienia. Przykładem takiej sytuacji może być sprawa Igora Stachowiaka. To dzięki nagraniu jednego ze świadków udało się odtworzyć moment zatrzymania Igora Stachowiaka na wrocławskim rynku.

Z drugiej strony zasady współżycia społecznego nakazują zachowanie szacunku dla każdego człowieka i liczenie się z jego poczuciem własnej godności, osobistej wartości i pozycji społecznej, zatem krytyka postępowania, zapatrywań lub działalności innych osób nie powinna przekraczać granic potrzebnych do osiągnięcia jej społecznego celu. Bez wątpienia opinie, jako wypowiedzi wartościujące, stanowią wyraz subiektywnego punktu widzenia ich autora i mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki, nawet jeżeli są one niesprawiedliwe (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r., sygn. akt IV CSK 665/10, OSNC 2012″ Nr 2, poz. 27, z dnia 6 marca 2012 r., sygn. akt V CSK 109/11, OSNC 2012″ Nr 10, poz. 119 i z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt I CSK 270/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 94). Jednakże przekroczenie granic wolności wypowiedzi przez niestosowną formę, stawianie zarzutów nieprawdziwych i nierzetelnych, celowe takie sformułowanie jej treści, że nie jest możliwe postawienie granicy między elementami faktycznymi i ocennymi, wreszcie działanie w zamiarze deprecjacji społecznej osoby, do której odnoszą się komentowane fakty, i ukierunkowanie wypowiedzi na podważanie jej dobrego imienia, nie korzysta z ochrony prawnej i właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku. (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2008 r., sygn. akt I CSK 334/07, niepubl., z dnia 14 grudnia 2012 r., sygn. akt I CSK 249/12, niepubl. oraz z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt II CSK 322/12, niepubl.).

Przechodząc do podsumowania w naszej ocenie:

  • nagrywanie interwencji policjantów nie jest prawnie zabronione;
  • wizerunek funkcjonariuszy publicznych w tym policjantów jest prawem chroniony;
  •  w pewnych sytuacjach, gdy wymaga tego dobro i interes  społeczny można naszym zdaniem  publikować wizerunek policjantów w sieci;

Masz jakieś pytania związane z tym, co przeczytałeś? Napisz do nas, chętnie na nie odpowiemy!





    Głośne sprawy

    Tak media piszą o sprawach, które prowadziliśmy

    Państwo w państwie – Jacek Wach

    11 stycznia 2015. Wracamy do sprawy Jacka Wacha, skazanego na dożywocie za zabójstwo Tomasza Sadowskiego. Sąd Najwyższy 21 listopada 2014 roku uchylił jego wyrok dożywocia i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Gdy w 1999 roku w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki, śledczy uznali, że to Tomasz Sadowski. Uznali także, że został zamordowany. Wyrok za zabójstwo usłyszał Jacek Wach, który od początku się nie przyznawał…

    Czytaj całość

    Pomylone ciała

    – To jest sytuacja z całą pewnością bez precedensu, sytuacja, której polski wymiar sprawiedliwości wcześniej nie odnotował – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

    W kwietniu 1999 roku w Suwałkach zaginął Tomasz Sadowski. Policja przez długi czas nie mogła znaleźć mężczyzny, ale podejrzewała, że został zamordowany. Kiedy po 4 miesiącach w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki mężczyzny, uznano że jest to właśnie ciało Sadowskiego.

    Czytaj całość

    Sprawców morderstwa zdradził miłosny list?

    32-letni Stanisława F. zginął we wsi Sobota w nocy z 17 na 18 października 1991 roku. Jego zwłoki znalazła żona Ewa. Sprawę zgłosiła śledczym. Powiedziała, że doszło do napadu, którego mieli dokonać nieznani sprawcy.

    Prowadzone wówczas postępowanie nie dało odpowiedzi na pytanie, kto zabił mężczyznę. Sprawa została umorzona, a sprawcy pozostali na wolności. Do czasu, aż nad zabójstwem z 1991 roku pochylili się funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

    Czytaj całość

    Przełom w sprawie sprzed 18 lat. Wrobieni w morderstwo?

    – Liczymy się z tym, że nikt do tej pory nie podchodził do tego problemu od strony prawa cywilnego, ale uważamy, że ktoś musi pierwszy spróbować i udowodnić swoje racje w ten właśnie sposób – mówił TVP.info mecenas Jakub Orłowski, partner w kancelarii „Orłowski & Mikuliszyn”, która pozwała Roberta T. o pomówienie Marcina i Krzysztofa.

    Czytaj całość

    Precedens w polskim sądownictwie. W środę rusza proces

    Sąd Okręgowy w Olsztynie zaplanował na środę rozpoczęcie procesu Jacka Wacha, który przed laty mylnie został skazany na dożywocie. Wach, który po 15 latach wyszedł ostatnio z więzienia, ma się stawić w sądzie i – jak powiedział jego adwokat – „nie powinien blokować sprawy”.

    Czytaj całość

    Był skazany na dożywocie, został uniewinniony od zarzutu zabójstwa. Sąd: precedens dla polskiej kryminalistyki

    Bez udziału publiczności – jak tłumaczono, ze względów epidemicznych – odbywał się proces Jacka Wacha, ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienie. Sąd Okręgowy w Olsztynie uniewinnił w czwartek mężczyznę od zarzutu zabójstwa, za co kilkanaście lat temu został on skazany na dożywocie. Sąd jednocześnie skazał Wacha na 10 lat więzienia za porwanie. Wyrok nie jest prawomocny.

    Czytaj całość

    Lampy warte 14 mln zł. Wrocławska spółka oszukała wojsko?

    Blisko 14 mln zł miało stracić Ministerstwo Obrony Narodowej na umowach zawieranych z wrocławską spółką produkującą lampy do radarów, w które wyposażona jest nasza armia. Zdaniem prokuratury firma sprzedawała resortowi obrony lampy wytworzone częściowo z używanych podzespołów, które przeznaczono do utylizacji. Pięć osób usłyszało w tej sprawie 14 zarzutów. Oskarżeni nie przyznają się do winy. – Te zarzuty nie mają kompletnie uzasadnienia – przekonywał dziś przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu Jan Z.

    Czytaj całość

    Kancelaria adwokacka Orłowski & Mikuliszyn
    ul. Pawła Włodkowica 10/7, 50-072 Wrocław
    bydynek Wall Street House

    Zobacz na mapach Google