Zdjęcie w tle

Ograniczenia w czasie epidemia-Q&A

Wychodząc naprzeciw wątpliwościom w zakresie aktywności fizycznych na zewnątrz, poniżej przedstawiamy szybkie Q&A, przygotowane przez adwokata Macieja Mikuliszyna. Naszym celem jest próba wyjaśnienia praw i obowiązków obywatelom naszego kraju z punktu widzenia prawnika, który jest przecież również adresatem tych ograniczeń. 🚷🚳⛔️
Pomimo pozornej łatwości tematu jest on bardzo skomplikowany i dlatego tak wiele jest różnych opinii. Zaznaczamy, że odpowiedzi na poszczególne pytania stanowią całość i dopiero lektura całego artykułu pozwala na wyciągnięcie wniosków końcowych. Zapraszamy. 👇

Czy uprawianie sportu rzeczywiście jest zakazane w czasie epidemii?

Obecnie pojawia się wiele pytań dotyczących uprawiania sportu poza domem. Nie ma się co dziwić, aura sprzyja, emocje związane z #zostanwdomu z najbliższą rodziną, powoli przekraczają wszelkie granice, więc każdy kto do tej pory był aktywny sportowo, potrzebuje dać upust pojawiającym się emocjom. Odpowiedzi udzielane przez Ministra Zdrowia w zakresie uprawiania sportu na zewnątrz, wielokrotnie cytowane na łamach portali internetowych, skupiają się jedynie na rekomendacjach, aby powstrzymać się od poprawiania formy i budowania kondycji na zewnątrz. Oczywistym jest, że rekomendacje nie są źródłem prawa, tym niemniej jednak w świetle ostatnich doniesień prasowych i nie tylko (mandaty na myjni w Olsztynie, mandaty dla biegaczy w Szklarskiej Porębie, wysokie kary administracyjne dla spacerowiczów i biegaczy w Krakowie) wydaje się, że to właśnie ta rekomendacja stała się podstawą do nakładania mandatów i stosowania kar administracyjnych. To skłoniło nas do tego opracowania w przystępnej formule „Q&A”. Zapraszamy do lektury.

Czy dopuszczalne jest wprowadzenie ograniczeń praw i wolności na podstawie rozporządzenia?

TAK. Mimo że Konstytucja posługuje się w przepisach art. 52 ust. 3 oraz 31. Ust. 3 zwrotami „w ustawie” oraz „tylko w ustawie”, dopuszczalne jest ustanowienie ograniczeń praw i wolności w rozporządzeniu wydanym na podstawie ustawy. Ustawa w tym zakresie daje podstawę wskazanemu organowi do wydania określonych w tej ustawie ograniczeń na podstawie rozporządzenia, przy czym ustawa musi precyzyjnie wskazywać zakres, jaki może być uregulowany w rozporządzeniu. Rozporządzenie wówczas sprowadza się do kwestii technicznych związanych z wprowadzeniem danych ograniczeń praw i wolności.

Czy w takim razie zakaz przemieszczania się zawarty w § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31.03.2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii jest (poz. 566) wprowadzony w sposób zgodny z prawem?

NIE. Wprowadzony w § 5 Rozporządzenia (poz. 566) zakaz przemieszczania się jest niezgodny z art. 46b i art. 46 ust. 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Sęk w tym, że art. 46b i art. 46 ust. 4 nie dają Radzie Ministrów uprawnienia do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczania się, a dają co najwyżej uprawnienie do ustanowienia czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz nakazania określonego sposobu przemieszczania się. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie daje Radzie Ministrów uprawnienia do wprowadzenia ogólnego zakazu przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem zakaz ten został naszym zdaniem wprowadzony sprzecznie z prawem, nawet przy założeniu dobrych intencji.

Skoro zakaz przemieszczania się został wprowadzony w sposób sprzeczny z prawem, to czy on mnie obowiązuje?

TAK. Niestety, zgodnie z przepisami prawa nawet największy bubel prawny nie daje nikomu uprawnienia do samodzielnego decydowania o tym, czy dany zakaz obowiązuje, czy nie. Owa nielegalność wprowadzenia tego zakazu z przekroczeniem granic ustawowej delegacji daje natomiast podstawę do podjęcia obrony przed próbą wręczenia nam mandatu, czy też nałożenia na nas kary administracyjnej. Dopiero w konkretnej sprawie możliwe byłoby uznanie danego przepisu za niezgodny z przepisem ustawy, na podstawie której został wydany. Taką niezgodność może stwierdzić Trybunał Konstytucyjny.

Dlaczego zmieniła się o 180 stopni interpretacja klauzuli „niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”?

To pytanie raczej powinno być skierowane do autorów tej dwojakiej interpretacji. Można tylko przypuszczać, że rządzący w RP bronią się rękami i nogami przed wprowadzeniem jednego ze stanów nadzwyczajnych (choć wydaje się, że tylnymi drzwiami i z naruszeniem prawa taki stan poniekąd został już wprowadzony), bo przecież wprowadzenie tego stanu wprost prowadziłoby do konieczności przesunięcia wyborów, przedłużyłoby kadencję innych organów konstytucyjnych itd. Z prawnego punktu widzenia brak jest uzasadnienia dla tak odmiennej interpretacji tego zwrotu i to na przestrzeni dosłownie jednego tygodnia. Wszak treść zakazu przemieszczania się jest identyczna w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 24.03.2020r. oraz Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31.03.2020r. Kwestia wykładni znaczenia klauzuli „niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego” wykracza poza ramy tego Q&A, natomiast trzeba pamiętać, że niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego są dla każdego inne. Czy dla każdego niezbędną potrzebą związaną z bieżącymi sprawami życia codziennego będzie: przebieżka?, przejażdżka na rowerze?, spacer?. To oczywiście jest kwestia indywidualna, natomiast aktualna interpretacja tego zapisu, jakoby poza jego zakresem mieściła się uprawiana w pojedynkę aktywność sportowa na zewnątrz, jest naszym zdaniem zbyt daleko idąca. Niewątpliwie życie i zdrowie ludzkie są najwyższymi wartościami, stąd o ile epidemia to nie czas na budowanie formy, o tyle nie można też zapominać o kwestii utrzymania zdrowia fizycznego i psychicznego: ku temu najlepszym sposobem jest przecież aktywność fizyczna.

Czy w takim razie wolno mi iść rekreacyjne pobiegać, bądź przejechać się na rowerze?

Niestety taka aktywność na chwilę obecną jest na własne ryzyko. Zakaz przemieszczania się obowiązuje i nie zmienia tego nielegalność jego wprowadzenia. Wybierając się na przejażdżkę, przebieżkę zdajesz się na łaskę i niełaskę kontrolującego Ciebie policjanta, który wedle zaleceń swojego szefostwa będzie chciał ukarać Ciebie mandatem, bądź nie. To Ty staniesz przed koniecznością podjęcia decyzji, czy w przypadku chęci ukarania mandat przyjąć, czy nie, a w przypadku wydania decyzji administracyjnej odwołać się od niej, czy nie. Dopiero zderzenie z machiną urzędniczo-sądową da ostateczną odpowiedź czy w ogóle, a jeśli tak, to ile będzie Ciebie kosztowała taka przejażdżka/przebieżka. Jak mawiają sędziowie: „niezbadane są wyroki sądowe”. Tak samo niezbadane są wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Pamiętaj, że z finansowego punktu widzenia w postępowaniu w sprawach o wykroczenia ryzykujesz do 5.000 zł, natomiast z punktu widzenia kar pieniężnych opisanych w art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi ryzykujesz od 5.000zł – 30.000zł. Ta druga kara nakładana w drodze decyzji administracyjnej przez powiatowego państwowego inspektora sanitarnego jest o tyle bardziej niebezpieczna, że w związku z możliwym nadaniem takiej decyzji rygoru natychmiastowej zanim się obejrzysz i zdążysz napisać odwołanie od tej decyzji z twojego rachunku bankowego prawdopodobnie zniknie między 5.000zł a 30.000 zł.

Czyli jak: #zostanwdomu?
Stan epidemii uzasadnia podejmowanie drastycznych kroków przez organy państwa w celu zapewnienia ochrony zdrowia i życia wszystkich obywateli. Takimi ograniczeniami mogą być również te dotyczące przemieszczania się po obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. ich celem jest zapobieżenie rozprzestrzeniania się choroby COVID-19, a sposobem ku temu prowadzącym jest m. in. ograniczenie do niezbędnego minimum możliwości spotkań międzyludzkich. Ten funkcjonalny aspekt, w oderwaniu od dyskusji prawnej, przemawia na korzyść wprowadzanych ograniczeń i podejmowania w ten sposób walki z szerzącą się chorobą. Kwestię interpretacji użytego w rozporządzeniu sformułowania bieżących potrzeb dnia codziennego, a w tym tego czy iść samemu na rower, czy pobiegać, pozostawiamy każdemu z Was. Trzeba bacznie obserwować rozwój sytuacji, szczególnie w nadchodzących dniach – zakaz przemieszczania się został ustanowiony na okres od 1.04.2020r. do 11.04.2020r. Ciekawe co rządzący szykują dla nas po 11.04.2020r.? Zobaczmy i będziemy to na bieżąco śledzić.

✒️👨‍⚖️👀Celem niniejszego opracowania było przybliżenie problematyki ograniczeń praw obywatelskich. Ze swojej strony nie nawołujemy do łamania prawa, ale jego racjonalnego przestrzegania i dbania o swoje zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne, bez narażania innych obywateli.

Maciej Mikuliszyn

Masz jakieś pytania związane z tym, co przeczytałeś? Napisz do nas, chętnie na nie odpowiemy!





    Głośne sprawy

    Tak media piszą o sprawach, które prowadziliśmy

    Państwo w państwie – Jacek Wach

    11 stycznia 2015. Wracamy do sprawy Jacka Wacha, skazanego na dożywocie za zabójstwo Tomasza Sadowskiego. Sąd Najwyższy 21 listopada 2014 roku uchylił jego wyrok dożywocia i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Gdy w 1999 roku w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki, śledczy uznali, że to Tomasz Sadowski. Uznali także, że został zamordowany. Wyrok za zabójstwo usłyszał Jacek Wach, który od początku się nie przyznawał…

    Czytaj całość

    Pomylone ciała

    – To jest sytuacja z całą pewnością bez precedensu, sytuacja, której polski wymiar sprawiedliwości wcześniej nie odnotował – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

    W kwietniu 1999 roku w Suwałkach zaginął Tomasz Sadowski. Policja przez długi czas nie mogła znaleźć mężczyzny, ale podejrzewała, że został zamordowany. Kiedy po 4 miesiącach w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki mężczyzny, uznano że jest to właśnie ciało Sadowskiego.

    Czytaj całość

    Sprawców morderstwa zdradził miłosny list?

    32-letni Stanisława F. zginął we wsi Sobota w nocy z 17 na 18 października 1991 roku. Jego zwłoki znalazła żona Ewa. Sprawę zgłosiła śledczym. Powiedziała, że doszło do napadu, którego mieli dokonać nieznani sprawcy.

    Prowadzone wówczas postępowanie nie dało odpowiedzi na pytanie, kto zabił mężczyznę. Sprawa została umorzona, a sprawcy pozostali na wolności. Do czasu, aż nad zabójstwem z 1991 roku pochylili się funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

    Czytaj całość

    Przełom w sprawie sprzed 18 lat. Wrobieni w morderstwo?

    – Liczymy się z tym, że nikt do tej pory nie podchodził do tego problemu od strony prawa cywilnego, ale uważamy, że ktoś musi pierwszy spróbować i udowodnić swoje racje w ten właśnie sposób – mówił TVP.info mecenas Jakub Orłowski, partner w kancelarii „Orłowski & Mikuliszyn”, która pozwała Roberta T. o pomówienie Marcina i Krzysztofa.

    Czytaj całość

    Precedens w polskim sądownictwie. W środę rusza proces

    Sąd Okręgowy w Olsztynie zaplanował na środę rozpoczęcie procesu Jacka Wacha, który przed laty mylnie został skazany na dożywocie. Wach, który po 15 latach wyszedł ostatnio z więzienia, ma się stawić w sądzie i – jak powiedział jego adwokat – „nie powinien blokować sprawy”.

    Czytaj całość

    Był skazany na dożywocie, został uniewinniony od zarzutu zabójstwa. Sąd: precedens dla polskiej kryminalistyki

    Bez udziału publiczności – jak tłumaczono, ze względów epidemicznych – odbywał się proces Jacka Wacha, ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienie. Sąd Okręgowy w Olsztynie uniewinnił w czwartek mężczyznę od zarzutu zabójstwa, za co kilkanaście lat temu został on skazany na dożywocie. Sąd jednocześnie skazał Wacha na 10 lat więzienia za porwanie. Wyrok nie jest prawomocny.

    Czytaj całość

    Lampy warte 14 mln zł. Wrocławska spółka oszukała wojsko?

    Blisko 14 mln zł miało stracić Ministerstwo Obrony Narodowej na umowach zawieranych z wrocławską spółką produkującą lampy do radarów, w które wyposażona jest nasza armia. Zdaniem prokuratury firma sprzedawała resortowi obrony lampy wytworzone częściowo z używanych podzespołów, które przeznaczono do utylizacji. Pięć osób usłyszało w tej sprawie 14 zarzutów. Oskarżeni nie przyznają się do winy. – Te zarzuty nie mają kompletnie uzasadnienia – przekonywał dziś przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu Jan Z.

    Czytaj całość

    Kancelaria adwokacka Orłowski & Mikuliszyn
    ul. Pawła Włodkowica 10/7, 50-072 Wrocław
    bydynek Wall Street House

    Zobacz na mapach Google