Zdjęcie w tle

Pytania i odpowiedzi- działanie na szkodę wierzycieli

Pytania i odpowiedzi:

W cyklu pytań i odpowiedzi przedstawiamy opis możliwej obrony przed zarzutem działania na szkodę wierzycieli z art. 300 k.k. Jeden z klientów naszej kancelarii został oskarżony przez prokuraturę o to, że:

w okresie od grudnia 2006 r. do marca 2007 r. w ……………. i we ………… działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru pokrzywdzenia swoich wierzycieli, poprzez nadużycie udzielonych jej uprawnień jako prezes zarządu spółki X Sp. z o.o., dokonał szeregu następujących po sobie transakcji gospodarczych rozrządzając majątkiem spółki X Sp. z o.o przez co uszczuplił jej majątek, wyrządzając jej znaczną szkodę majątkową w kwocie (ponad pół miliona zł), czym działał na szkodę w/w spółki oraz wierzycieli wymienionych w akcie oskarżenia, tj. o czyn z art. 308 k.k. w zw. z art. 300 § 1 i § 3 k.k. i art. 296 § 1 i § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

 

Ważne:

Istotnym założeniem w niniejszej sprawie jest fakt, że z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości wynika, że stan upadłości spółki X wystąpił już na początku grudnia 2006 r.

W tym miejscu należy przytoczyć na treść orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2013 r. sygn.akt: V KK 202/13

Teza wyroku:
„Analiza treści art. 300 § 1 k.k. prowadzi do wniosku, że ustawodawca obok sformułowania „w sytuacji grożącej niewypłacalności” umieścił w przepisie, podobnie jak w art. 300 § 2 k.k., określenie form skutku działania sprawcy. Brak wskazania tego skutku w wyroku jest wadą o istotnym znaczeniu.”

W uzasadnieniu tego orzeczenia SN, krótko, ale treściwie odniósł się do sytuacji istnienia tego typu braków formalnych aktu oskarżenia i stwierdził, że

„Uznać trzeba, że przedmiotowy brak w opisie czynu przypisanego nie jest kompensowany stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu aktu oskarżenia (…) oraz w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (s. 2 i 6 uzasadnienia). Nie można także podzielić zapatrywania autora kasacji, że zawarte w wyroku sformułowanie „w sytuacji grożącej niewypłacalności” oddaje całość przestępnego zachowania oskarżonego i powoduje, że opis czynu przypisanego I. A. może się ostać. Analiza treści art. 300 § 1 k.k. prowadzi do wniosku, że ustawodawca obok tego sformułowania umieścił w przepisie, podobnie jak w art. 300 § 2 k.k. określenie form skutku działania sprawcy. Brak wskazania tego skutku w wyroku jest wadą o istotnym znaczeniu. Możliwe bowiem teoretycznie jest zbycie zajętego składnika majątku przez zagrożonego niewypłacalnością dłużnika, które jednak nie udaremniło ani nie uszczupliło zaspokojenia wierzyciela. Wówczas nie doszłoby do popełnienia przestępstwa. Trafnie zatem zwrócono uwagę w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego na to, że opis czynu zawarty w wyroku skazującym nie może pomijać żadnego z tych elementów działania sprawcy, które mają istotne znaczenie dla kwalifikacji prawnej czynu.”

W niniejszej sprawie niewskazanie skutku o jakim mowa w art. 300 § 1 k.k. oprócz wyżej wymiennych uchybień, które w ocenie obrońcy nawet na etapie wstępnej kontroli samych zarzutów, stawiają pod dużym znakiem zapytania ich sensowność należy zauważyć, że nawet gdyby teoretycznie uznać to uchybienie za nieistotne z punktu widzenia prawa karnego, to i tak należy odpowiedzieć na pytanie, w jakim stosunku, pozostaje to uchybienie do opinii biegłego z dnia ………. r. dr ……………. Otóż z treści tej opinii wynika, że spółka X sp. z.o.o. w grudniu 2006 była już całkowicie niewypłacalna. W tym miejscu należy się na chwilę zatrzymać i powiedzieć, że po pierwsze zarzut I dotyczy tego, że w okresie od 18 grudnia 2006 r. do 2 marca 2007 r. w ………….. i we ……………. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Po drugie zgodnie z utrwalonym orzecznictwem i poglądami doktryny, które nie budzą najmniejszych wątpliwości, że wypełnienie znamion typu czynu zabronionego określonego w art. 300 § 1 k.k. możliwe jest wyłącznie w czasie, gdy dłużnikowi grozi niewypłacalność lub upadłość („w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości”). A zatem nie odpowie na podstawie przepisu, o którym mowa, ani dłużnik, który udaremni lub uszczupli zaspokojenie swojego wierzyciela, nim jeszcze grozić mu będzie upadłość lub niewypłacalność, ani też dłużnik, który uczyni to już będąc niewypłacalnym lub upadłym.

 

Odpowiedź:

Dokonując subsumcji prawnej, należy stwierdzić, że wszystkie czynności, o których mowa w akcie oskarżenia, które miały być podejmowane ze szkodą dla wierzycieli, zostały podjęte w okresie istnienia już stanu niewypłacalności tj. od grudnia 2006 r., co z natury rzecz wyklucza możliwość postawienia zarzutu oskarżonemu działania na szkodę wierzycieli (art. 300 § 1 k.k.). Istotnym zatem elementem przy ocenie tego typu spraw jest wyznaczenie korelacji czasowej pomiędzy stanem niewypłacalności a czasem dokonywania poszczególnych transakcji, zawierania umów. Ta korelacja czasowa będzie miała decydujące znaczenie dla prawnej możliwości wniesienia i popierania aktu oskarżenia w sądzie.

adwokat Jakub Orłowski

Kancelaria Adwokacka Orłowski&Mikuliszyn

Masz jakieś pytania związane z tym, co przeczytałeś? Napisz do nas, chętnie na nie odpowiemy!





    Głośne sprawy

    Tak media piszą o sprawach, które prowadziliśmy

    Państwo w państwie – Jacek Wach

    11 stycznia 2015. Wracamy do sprawy Jacka Wacha, skazanego na dożywocie za zabójstwo Tomasza Sadowskiego. Sąd Najwyższy 21 listopada 2014 roku uchylił jego wyrok dożywocia i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Gdy w 1999 roku w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki, śledczy uznali, że to Tomasz Sadowski. Uznali także, że został zamordowany. Wyrok za zabójstwo usłyszał Jacek Wach, który od początku się nie przyznawał…

    Czytaj całość

    Pomylone ciała

    – To jest sytuacja z całą pewnością bez precedensu, sytuacja, której polski wymiar sprawiedliwości wcześniej nie odnotował – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

    W kwietniu 1999 roku w Suwałkach zaginął Tomasz Sadowski. Policja przez długi czas nie mogła znaleźć mężczyzny, ale podejrzewała, że został zamordowany. Kiedy po 4 miesiącach w Jeziorze Pluszne znaleziono poćwiartowane zwłoki mężczyzny, uznano że jest to właśnie ciało Sadowskiego.

    Czytaj całość

    Sprawców morderstwa zdradził miłosny list?

    32-letni Stanisława F. zginął we wsi Sobota w nocy z 17 na 18 października 1991 roku. Jego zwłoki znalazła żona Ewa. Sprawę zgłosiła śledczym. Powiedziała, że doszło do napadu, którego mieli dokonać nieznani sprawcy.

    Prowadzone wówczas postępowanie nie dało odpowiedzi na pytanie, kto zabił mężczyznę. Sprawa została umorzona, a sprawcy pozostali na wolności. Do czasu, aż nad zabójstwem z 1991 roku pochylili się funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

    Czytaj całość

    Przełom w sprawie sprzed 18 lat. Wrobieni w morderstwo?

    – Liczymy się z tym, że nikt do tej pory nie podchodził do tego problemu od strony prawa cywilnego, ale uważamy, że ktoś musi pierwszy spróbować i udowodnić swoje racje w ten właśnie sposób – mówił TVP.info mecenas Jakub Orłowski, partner w kancelarii „Orłowski & Mikuliszyn”, która pozwała Roberta T. o pomówienie Marcina i Krzysztofa.

    Czytaj całość

    Precedens w polskim sądownictwie. W środę rusza proces

    Sąd Okręgowy w Olsztynie zaplanował na środę rozpoczęcie procesu Jacka Wacha, który przed laty mylnie został skazany na dożywocie. Wach, który po 15 latach wyszedł ostatnio z więzienia, ma się stawić w sądzie i – jak powiedział jego adwokat – „nie powinien blokować sprawy”.

    Czytaj całość

    Był skazany na dożywocie, został uniewinniony od zarzutu zabójstwa. Sąd: precedens dla polskiej kryminalistyki

    Bez udziału publiczności – jak tłumaczono, ze względów epidemicznych – odbywał się proces Jacka Wacha, ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienie. Sąd Okręgowy w Olsztynie uniewinnił w czwartek mężczyznę od zarzutu zabójstwa, za co kilkanaście lat temu został on skazany na dożywocie. Sąd jednocześnie skazał Wacha na 10 lat więzienia za porwanie. Wyrok nie jest prawomocny.

    Czytaj całość

    Lampy warte 14 mln zł. Wrocławska spółka oszukała wojsko?

    Blisko 14 mln zł miało stracić Ministerstwo Obrony Narodowej na umowach zawieranych z wrocławską spółką produkującą lampy do radarów, w które wyposażona jest nasza armia. Zdaniem prokuratury firma sprzedawała resortowi obrony lampy wytworzone częściowo z używanych podzespołów, które przeznaczono do utylizacji. Pięć osób usłyszało w tej sprawie 14 zarzutów. Oskarżeni nie przyznają się do winy. – Te zarzuty nie mają kompletnie uzasadnienia – przekonywał dziś przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu Jan Z.

    Czytaj całość

    Kancelaria adwokacka Orłowski & Mikuliszyn
    ul. Pawła Włodkowica 10/7, 50-072 Wrocław
    bydynek Wall Street House

    Zobacz na mapach Google